Archiwum miesiąca Październik 2020


Doula to po grecku służąca

Niedawno, niedawno temu…

był sobie warsztat o byciu doulą.

Na zdjęciu wspomnienie o nim- burza mózgów o tym, co ułatwia matce rozwieranie się szyjki macicy w porodzie.

Warsztat o tym, że warto być kimś bardzo skromnym.

Dlaczego bardzo skromnym?

  • bo doula nie donosi tego konkretnego dziecka za matkę do dnia terminu porodu;
  • bo doula nie urodzi za rodzącą;
  • ani nie nakarmi za matkę karmiącą piersią;
  • ani nie będzie opiekować się za matkę dzieckiem;
  • ani nie wynosi w chuście za matkę;
  • ani nie zaopiekuje się dzieckiem na dłużej.

To po co jest doula np. w porodzie:

  • bo w porodzie ważna jest obecność drugiej osoby; stała, cicha, nie zwracająca na siebie uwagi, ale taka, która mówi: „jestem na wyciągnięcie ręki”, „jestem dyspozycyjna- dla Ciebie, gdybyś mnie potrzebowała, ale nawet jak chcesz sobie radzić samodzielnie, to jestem w pobliżu, nie odejdę”;
  • bo w porodzie potrzebna jest pokora: dawanie miejsca i czasu (czasem długiego i cierpliwego) matce i dziecku, cierpliwość czekania i nienarzucającego się wspierania;
  • bo w porodzie ważny jest cud przychodzenia na świat: i ten cud każda dobra doula stara się ochraniać pamiętając jaki jest piękny, delikatny i kruchy;
  • żeby służyć życiu matki i dziecka w tym wymiarze w jakim może: wspierając fizycznie, psychicznie, emocjonalnie, duchowo;
  • żeby współodczuwać, dodawać pewności, otuchy, nadziei, gdy nikną one przy 7 centymetrze rozwarcia.

I historyjka.

Rok 2006

Pewna położna spóźniła się z przyjazdem do domowych narodzin. Dzieciątko przyszło na świat na ręce rodziców.

Potem opowiada o tym swojej koleżance położnej. A ta nie może się powstrzymać przed wyrażeniem swojego oburzenia:

-No coś podobnego! Przecież profesor O. * zabronił!

Na co domowa położna nie w ciemię bita udzieliła celnej riposty:

-A oddychać też zabroni?**

14 lat później: Jak aktualnie brzmią te słowa!

I jeszcze inne:

„Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.”

*Profesor O. ani żaden inny zabronić kobietom rodzenia, ani położnym przyjmowania porodów nie może na szczęście, bo ustawa o zawodzie położnej (czyli prawo) wyraźnie mówi o tym, że położna ma prawo przyjmować porody fizjologiczne, także te odbywające się poza szpitalem.

**Zabronić oddychać też nam nie mogą. Ustawa o chorobach zakaźnych mówi, że zmuszeni do stosowania wyjątkowych środków (np. maseczek) mogą być tylko chorzy i podejrzani o zakażenie.