Archiwum kategorii ‘Naturalne karmienie piersią’


Polecam!

Wreszcie Ministerstwo Zdrowia coś z siebie wydusiło.

Można wydrukować i podarować przyjaciółce, która dopiero urodziła (choć prawdopodobnie mają też być dostępne w szpitalach te broszurki):

PORADNIK



Matka Boża też karmiła przy ludziach

Karmienie piersią jest czynnością społeczną.

Nie wierzycie?

To zajrzyjcie TU

Dla mnie od dawna to było jasne.

No bo dlaczego miałabym traktować gorzej własne dziecko niż siebie samą?

Skoro sama nie chowam się po kątach dlatego, że jem, dlaczego miałabym to robić mojemu dziecku?



Najpiękniejsze karmienie świata

Przepiękna. Najpiękniejsza.

A Dzieciątko Jezus takie duże i samodzielne 🙂

Figura niezwykle cielesna i niezwykle duchowa.

Jak Wam się podoba?

Już widzę oburzenie części szerszej publiczności: jak można tak niedyskretnie karmić piersią! I epatować tą cielesnością!

Ano można.

I jak widać, to nawet trzeba.

Maryja akceptuje plan Boży dla Jej życia, a więc akceptuje też swoje ciało, swoje i Boże Dziecko.

Akceptuje Ciebie i mnie 🙂



W drodze

Żytomierz

 

Czym karmimy dzieci?

Radością?

Nadzieją?

Ważny jest kierunek.



Pisklęta wplecione w aureolę Matki Bożej Karmiącej

Działo się to 27 sierpnia 2017 roku. Pewien przystojny tajemniczy motocyklista jechał przez zabitą dechami wioskę ukraińską wraz z motocyklową bracią. Podczas postoju wszedł do opuszczonego domu.

I co ujrzały jego zmęczone podróżą oczęta?

To mniej więcej co na załączonym obrazku: że karmić piersią można w każdych okolicznościach- nawet z gniazdem na głowie.

No i pokusa była wielka, aby wziąć i przywieźć ze sobą.

Zwalczona szczęśliwie.

Zabrany więc został obraz jedynie w obiektywie i we wspomnieniach.

Czy znacie inne piękne obrazy czy ikony Matki Bożej Karmiącej?

Szukam i szukam.

Nie powiem dlaczego.

Najwyżej na ucho 🙂



Mleczne pogaduchy- śmiejące maluchy

Dobrych parę lat temu prowadziłam grupę wsparcia dla matek karmiących piersią. Było to bardzo budujące dla mnie osobiście, ale i dla mam, z którymi miałam przyjemność się spotykać. Do teraz z niektórymi z nich utrzymuję serdeczne kontakty, co bardzo sobie cenię.

Jak myślicie- jest obecnie zapotrzebowanie w Lublinie na „Mleczne pogaduchy”?

Na razie zapraszam na spotkanie 14 listopada (wtorek) o godzinie 10.30 w bibliotece publicznej w Lublinie przy ul. Relaksowej 25.

Jeśli ktoś jest chętny, to pytajcie (w komentarzu, mailu: fizula@gazeta.pl lub telefonicznie 501 218 388) lub śledźcie bloga. Zapytajcie też znajomych, czy chciałyby w czymś takim uczestniczyć lub przekażcie dalej.



Na czym polega bycie matką?

Karmienie wroga

Jakiś czas temu ukazał się powyższy artykuł.

Pokrótce: ciężko ranna Palestynka trafia na żydowski oddział. Tam żydowska pielęgniarka karmi piersią jej dziecko, które odmawiało (prawdopodobnie- nie jest dokładnie napisane) ssania butelki lub przyjmowania w inny sposób pokarmu.

Chodziła ta sytuacja i chodziła za mną. Nie dzieliłam się nią, ale jakoś tak leżała mi na sercu.

I widać w niej jak na dłoni, czym jest karmienie piersią.

Niesieniem pokoju pośród ognia wojny, zgliszcz.

Odbudową pokoju.

Czy Wy byście nakarmiły dziecko wroga?



Pyszne jak pokrzywa

IMG_1329Jeśli ktoś na bieżąco śledzi mój blog, to zapewne czytał już o dziecku, które stwierdziło, że coś jest „pyszne jak pokrzywa”.

Pokrzywy majowe mają liście czerwonawe od spodu. Ta czerwień opowiada o bogactwie żelaza, które zawierają. Zawierają jednak o wiele więcej mikroelementów- rosnąc na glebie żyznej czerpią ich bogactwo: magnez, fosfor, jod, krzem, potas, siarka oraz witaminy: C, K, A, B2. Po co się truć chemią w tabletkach, skoro można zjeść coś smacznego, tańszego i o wiele zdrowszego Pokrzywa w ogóle jest ciekawym ziołem, chociaż ja bym powiedziała, że jest warzywem liściastym.
To, że teraz jej się nie jada w takich ilościach jak kiedyś, świadczy tylko o tym, że sama  nie jest zbyt smaczna. Jej zbieranie też bywa niezbyt miłe, jeśli nie posiada się grubych gumowych rękawic: wgryza się swoimi parzydełkami w skórę, co ma podobno przeciwreumatyczne działanie. Nie zjada się jej też z tego powodu, że nie ma głodu- dawniej ratowała życie i zdrowie ludzkie uzupełniając niedobory mikroelementów, witamin, oczyszczając naczynia krwionośne, wątrobę, nerki. Oczyszczając łagodnie

Moi sąsiedzi smażą jajecznicę z pokrzywą.

Ja z kolei specjalizuję się w robieniu soków, koktajli z pokrywą, które dzieci piją z wielką chęcią.

Wynalazłam dla własnych potrzeb następujące smaczne mikstury regenerujące:

  • garść pokrzyw (samych liści), 2-3 banany, garść czarnych porzeczek (lub innych), szklanka przegotowanej wody;
  • garść pokrzyw, 2 banany, garść jagód, 1 jabłko, szklanka wody;
  • garść pokrzyw, 1 banan, szklanka truskawek, woda.

Kto da więcej?

Chętnie skorzystam z ciekawych przepisów.

Sałatka z pokrzywą

Zupa z pokrzywy

Warto sobie podjeść pokrzywowo:

  • gdy się czujemy osłabieni;
  • gdy chcemy się wzmocnić
  • gdy mamy zwiększone potrzeby: karmienie piersią, dzieciątko w drodze lub 2 w 1;
  • gdy mamy ochotę spróbować coś nowego;
  • gdy ma się anemię lub skłonności do niej
  • gdy uważamy, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Plony pokrzywowe jak co roku obrodziły, więc chętnych zapraszam na wspólne pokrzywobranie.



Cuda jak kwiaty

Karmiąc piersią uczestniczymy w cudzie natury.

Piękne zdjęcia!

Matki i dzieci są Bożym dziełem sztuki!



Tylko 1 kropla!

Ciekawy link dostałam od Kasi, za co jej serdecznie dziękuję.

Rzućcie okiem:

Próbki pełne bakterii i 1 kropla mleka matki

Rozumiecie już dlaczego dziecko chore przykleja się do mamy niemal jak do kroplówki? O ile ta zechce być dla niego na tyle cierpliwa.

Dla mnie to było oczywiste nie od dziś.

Co więcej mleko matki działa wielotorowo. Nie tylko przeciwbakteryjnie, ale też:

  • przeciwwirusowo;
  • przeciwgrzybicznie;
  • przeciwko robakom i pierwotniakom;
  • i innym organizmom chorobotwórczym.

To nie znaczy, że trzeba ani tym bardziej warto zaniechać leczenia dziecka. Znaczy to jedynie i aż tyle,  że nie ma lepszego sprzymierzeńca w jego zdrowieniu niż matczyne mleko.

Niektórzy ludzie wyśmiewają się z takich naturalnych metod wspomagania radzenia sobie z chorobą dziecka jak zakraplanie mu umytymi rękami 1-2 kropelek mleka matki do oka, noska czy ucha (w zależności od miejsca infekcji). W świetle tego eksperymentu jest to najwyższej klasy lekarstwo przeciwbakteryjne.

Kiedy jedno z moich dzieci miało powtarzające się zapalenia spojówek z powodu niedojrzałości kanalika łzowego, lekarz nałogowo przepisywał antybiotyk. Któregoś razu jednak postanowiłam spróbować zaaplikować mleko. Okazało się, że efekt jest o wiele bardziej spektakularny: po mleku często dawkowanym oczy zdrowiały o wiele szybciej!

Dlaczego?

Bo działa kompleksowo w odróżnieniu od tego czy innego antybiotyku, który ma funkcję jedynie przeciwko bakteriom.