Sursum corda tzn. w górę serca

Pewien młody zakonnik przeżywał kryzys. Przez dłuższy czas kazano mu palić w piecu, czego szczerze nie cierpiał. Mówił sobie: „Czy po to poszedłem do zakonu, by palić w piecu?!”

Któregoś razu miał możliwość rozmowy  z odwiedzającym ks. Karolem Wojtyłą i zwierzył mu się z tego: Że nie ma sił na to palenie w piecu. Że nie widzi sensu, by to robić. Co w związku z tym powinien uczynić?

Otrzymał następującą odpowiedź: Rób to, co robisz, ale wkładaj w to serce.

Kiedy czytam czasem forum mam karmiących piersią czy sama przeżywam kryzysy, nie chce mi się karmić, to myślę sobie, że to i dla mnie, i dla wielu z matek stosowna rada:

„Rób to, co robisz, ale wkładaj w to serce”.

Cierpliwie kontynuować karmienie piersią tak, by móc w zgodzie z dzieckiem i spokoju je zakończyć. Nie da się cierpliwie kontynuować nie wkładając w to serca.

To serce mi się przypomina, bo czerwiec to miesiąc, kiedy Pan Jezus przypomina, że On sam ma dla nas Serce cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, hojne dla wszystkich wołających Go.


Zostaw odpowiedź