Dorastanie dzieci to heca za hecą

Kiedy człowiek się nauczy:

  • że masłem smaruje się kanapkę, a nie kanapę?
  • że miska jest na kotlety, a nie na koty?zdjęcie(4)
  • że podlewa się kwiaty w ogrodzie, a nie w gazecie?
  • że trzepie się dywanik, a nie brata siedzącego na dywanie?

O, święta cierpliwości, pierwsza cecho miłości wg świętego Pawła! 🙂 Nigdy Ciebie za wiele, gdy ma się dzieci.

Ja tu o tych świętych cierpliwościach piszę nie dlatego, że je mam. Ale dlatego, że nie mam, poszukuję, wyczekuję.


komentarze 2 do wpisu “Dorastanie dzieci to heca za hecą”

  1. Aga napisał(a):

    Chyba Cię nie pocieszę, ale nie jesteś sama w tych oczekiwaniach, poszukiwaniach. Gdybyś jednak znalazła, to daj znać. U nas wprawdzie tylko dwie pociechy, ale starsza wykorzystuje wszelkie dostępne pokłady cierpliwości….

  2. admin napisał(a):

    Aga, ja już widzę światełko w tunelu u istoty lat 16, a rok temu było gorzej. No, ale u chłopców wolniej to przebiega, więc sobie jeszcze poczekamy…

Zostaw odpowiedź