Pif i paf

Jeden robi „pif i paf”,

drugi rysuje zwierzę paw.

Jeden wymawia „chrząszcz w Szczebrzeszynie”,

drugi wybiera zjeżdżanie po linie.

Paweł jeździ kredkami jak koleją,

Gawłowi w tym czasie oczy się kleją.

Pawełek specjalizuje się w judo,

a Gaweł robi to, co się udo.

 

Wszystko potrzebne, gdy docenione,

a w swoim czasie też poprawione,

gdy unikamy dzieci porównywania,

bo żadne dziecko to nie reklama.

Każde ma awers i rewers równie potrzebne

do rozwijania, poskramiania- to pewne.

 

Spojrzenie w oczy Dziecka Bożego-

uczy radości ze szkraba małego.


komentarze 2 do wpisu “Pif i paf”

  1. Monika napisał(a):

    Cudo! Uwielbiam dzieła tego Artysty. On ma zupełnie niespotykaną u mężczyzn w tym wieku wrażliwość na kolory i kształy. Dziś oglądałam z zachwytem ptaszka, którego mamy na witrynie

  2. Fizula napisał(a):

    Ja też, he he. Wczoraj od niechcenia zaproponowałam zrobienie czegoś z guzików. No i przyszył młodzieniec żyrafę guzikową. Zdążyłam poczytać, wypić herbatkę, ugotować obiad, a on dalej szył…

Zostaw odpowiedź