Czym się karmimy?

Czy wiecie, że jedzenie i picie w czasie porodu, według medycyny opartej na faktach, skraca czas jego trwania?

Skąd to może wynikać:

  • podczas intensywnej pracy, jaką jest poród, matka zużywa dużą ilość wody; stąd potrzebuje uzupełniać ją na bieżąco; nie jesteśmy wielbłądami- nie magazynujemy wody! szczególnie rodzące się dziecko potrzebuje dużo wody- nie można więc jego matki doprowadzać do odwodnienia przez wiele godzin pozostawiając bez możliwości picia;
  • podczas porodu zużywa się bardzo wiele kalorii, niektórzy porównują go do biegu maratońskiego- stąd lekkostrawne danie może skutecznie uzupełnić potrzebne zapasy; matki rodzące zazwyczaj potrzebują jeść we wczesnej fazie porodu; w jego zaawansowanej fazie ani nie są w stanie jeść, ani nie chcą- wówczas organizm się oczyszcza tzn. mogą nastąpić wymioty, może nastąpić częste oddanie stolca i moczu; dzięki temu główka dziecka ma więcej miejsca na przemieszczenie się.

Drogie mamy, jeśli się więc pakujecie na porodówkę, nie zapomnijcie spakować butelek z piciem, jedzenia. Drodzy tatusiowie, nie zapomnijcie w czasie porodu ich zaproponować i zadbajcie również o siebie, żeby mieć siłę do wspierania rodzącej. Jako doula czuję się zobowiązana do dbania o rodzącą mamę również w tej kwestii. Sprawdza się tu np. woda z miodem i cytryną, lekkie przekąski, zupa etc. No i właśnie upiekłam ciasteczka porodowe o nowo utworzonej przeze mnie recepturze 🙂

Będzie się dobrze działo!

Jako mamie zdarzyło mi się jeść podczas porodów: obiad własnoręcznie (podczas porodu) przyrządzony, innym razem łazanki od teściowej, jeszcze innym rosół sporządzony przez męża.

Do tej pory wspominam 🙂


Zostaw odpowiedź