Spotkania wakacyjne

Czasem spotkam jaszczurkę, ale nigdy żadne zwierzę nie zastąpi spotkania z drugim człowiekiem.

Krok za krokiem życie niesie nowe wyzwania, przygody, radości, trudy.

Byle się tylko nie poddawać.

Moja wakacyjna radość z rozmowy z pewną mamą, która już myślała, że jest skazana na butelkę z mieszanką, nie uda jej się wykarmić wyłącznie piersią.

Ale zwyciężyła, ponieważ: po pierwsze zaufała swojemu dziecku. Po drugie zaufała sobie, że jest w stanie wykarmić, że da radę bez smoczków, butelek. Po trzecie zaufała naturze, że po coś ten odruch ssania jest stworzony, nie dla gumy, nie dla butelek.

I po kilku miesiącach mieszanego karmienia może się cieszyć teraz karmieniem z piersi bez odliczania, wyliczania, niepokoju.

Ta i inne historie pokazują mi jak ważne jest, by matkom karmiącym dawać zrozumienie, że laktacja nie jest czymś statycznym, niezmiennym. Nie jest niczym niezależnym od nich. Ona jest dynamiczna, elastyczna. Potrafi się rozwijać, ale też zwijać- w zależności od postępowania mamy i dziecka oraz tego, co się dzieje między nimi. A ponieważ jest rzeczą zasadniczo bardzo elastyczną- matka zazwyczaj może mieć ogromny wpływ na to, co dzieje się z jej karmieniem piersią.

Boli mnie, kiedy widzę już na położnictwie dzieci z tłumikami- smoczkami uspokajaczami. Pół żartem- pół serio mówię do matek, czasem ojców: „Trochę mało kaloryczna ta gumowa przekąska”

Położne na każdy następny dzień zbierają informacje od kobiet, jakie menu wybierają na następny dzień. Zgryźliwie powiedziałam do jednej z mam: „A sobie kawałka gumy do jedzenia Pani nie wybrała!”

Dziecko nawet maleńkie- też człowiek.

Nie zbaczajmy z naszej Mlecznej Drogi 🙂

Doula- Fizula


Zostaw odpowiedź