3 miesiące w szlafroku

Zastoje,zapalenia piersi, ciągłe kłopoty z karmieniem piersią. Zniechęcenie, zmęczenie. No i 3 miesiące w szlafroku od porodu. Cały czas w domu.

To nie jest zwyczajne, powiedziałabym wręcz, nie jest normalne. Gdyż karmienie jest taką częścią  życia, która potrafi się świetnie wkomponować z życie rodziny i nie musi zawracać głowy. Bo czyż jedzenie nie jest zwyczajną czynnością dla człowieka? Tym bardziej dla tak młodego jak niemowlę, małe dziecko, które ma maleńki jak własna piąstka żołądeczek.

Jednak 3 miesiące w szlafroku, nie wychodzenie przez tak długi czas na dwór sprawia wrażenie, że problem jest głębszy (że wcale nie tkwi w karmieniu takim bądź innym), że potrzeba pomocy w wyjściu, w porzuceniu tego szlafroka.

Proszenie o pomoc, jeśli ona sama nie przychodzi, jest konieczne. Mamy prawo prosić. Gdy sobie nie radzimy z własnym macierzyństwem, szukajmy wsparcia.

„Proście, a otrzymacie. Szukajcie, a znajdziecie. Kołaczcie, a otworzą wam.”


Zostaw odpowiedź