Światło w ciemności

Cisza.

Adwent jest jak cisza.

I w tej ciszy rozlega się w końcu Słowo.

Żeby Je usłyszeć, trzeba uciszyć najpierw… swoje serce.

 

O. Dolindo „zawsze powtarzał nam, by dbać i zachować pokój w domu, nie krzyczeć. Bo krzyk, mówił, to jest harfa diabła. Radził nam: jeśli ktoś obok krzyczy, albo na ciebie, albo do kogoś, nie odpowiadaj, a módl się w ciszy. Błogosław mu”. („Jezu, Ty się tym zajmij” J. Bątkiewicz-Brożek)



„Mamusiu, uratowałem ścinkę przed wyrzuceniem!”

4 uratowane przez moje dziecko ścinki. Jedna przerobiona na konia, druga na pterodaktyla, trzecia na pałac, czwarta na psa.

Po co sprzątać, jak można tak przyjemnie spędzać czas przerabiając śmieci na „same-potrzebne-rzeczy”?

I jak tu się gniewać na takiego pracusia?!



Najpiękniejsze karmienie świata

Przepiękna. Najpiękniejsza.

A Dzieciątko Jezus takie duże i samodzielne 🙂

Figura niezwykle cielesna i niezwykle duchowa.

Jak Wam się podoba?

Już widzę oburzenie części szerszej publiczności: jak można tak niedyskretnie karmić piersią! I epatować tą cielesnością!

Ano można.

I jak widać, to nawet trzeba.

Maryja akceptuje plan Boży dla Jej życia, a więc akceptuje też swoje ciało, swoje i Boże Dziecko.

Akceptuje Ciebie i mnie 🙂



W drodze

Żytomierz

 

Czym karmimy dzieci?

Radością?

Nadzieją?

Ważny jest kierunek.



Pisklęta wplecione w aureolę Matki Bożej Karmiącej

Działo się to 27 sierpnia 2017 roku. Pewien przystojny tajemniczy motocyklista jechał przez zabitą dechami wioskę ukraińską wraz z motocyklową bracią. Podczas postoju wszedł do opuszczonego domu.

I co ujrzały jego zmęczone podróżą oczęta?

To mniej więcej co na załączonym obrazku: że karmić piersią można w każdych okolicznościach- nawet z gniazdem na głowie.

No i pokusa była wielka, aby wziąć i przywieźć ze sobą.

Zwalczona szczęśliwie.

Zabrany więc został obraz jedynie w obiektywie i we wspomnieniach.

Czy znacie inne piękne obrazy czy ikony Matki Bożej Karmiącej?

Szukam i szukam.

Nie powiem dlaczego.

Najwyżej na ucho 🙂



Szukacie słońca?

Letni łapacze słońca są wśród nas i dzielą się z nami takimi swoimi pracami fotograficznymi.

Dzięki nim nawet kurnik z prawdziwymi kurami, kaczkami i jajami zajaśniał 😉

Łapacze słońca uwięzieni w budynku popełniają takie świetlne impresje.

To i ja podzielę się z Wami światłem:

Po co jest Biblia?

„To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”– Jezus w J 15, 11



Anioły są pośród nas

Patrząc na życie moich córeczek i synów, widzę, że każde z nich uczynił Pan Bóg cudem, odblaskiem Jego miłości.

Nie mógł więc tego cudu upuścić ze swych rąk samego.

Stąd Anioły Święte.

Dobrze się sprawdzają przy:

  • przechodzeniu przez drogę rodzenia;
  • przy nauce fikania, skakania i od mamy, taty uciekania;
  • przy przechodzeniu przez mosty- jak pokazuje tradycyjny obrazek- myślę o nim jako o pewnej metaforze i widzę, że w życiu dziecka, ale i dorosłego wiele jest takich mostów: most zaufania, most przechodzenia na stronę światłości i poprzez życiowe trudności.

No i ludzie.

Niektórzy z nich tak blisko swojego Anioła Stróża się trzymają, że będąc z nimi człowiek czuje się jak w niebie.

Miałam okazję spotkać i ucieszyć się życiem:

Anioł Stróż narodzin- Sylwia Bieńkowska



Zosie-samosie

Samo-tność:

dla małych dzieci jak próżnia i ciężar nieznośny.

O samotności i życiu w relacji

Ale nie przesadzałabym- w samotności odkrywa się wiele, słyszy się to, co trudno byłoby usłyszeć w towarzystwie. Ale dopiero, gdy się dojrzeje. Wiek- ma tu kolosalne znaczenie.

 



Rok szkolny w pół roku

Dawid Małecki wypowiada się, dlaczego rzucił szkołę i mu z tym dobrze:

Nauka w domu nie idzie w las

Dla mnie najciekawszy fragment tego bloga to ta krótka analiza nudy.

W gruncie rzeczy nuda wydaje mi się do pewnego stopnia czymś cennym i sensownym w edukacji domowej. Dlaczego?

Otóż to jest znakomity czas na myślenie, stawanie się pomysłowym, przedsiębiorczym, pracowitym. O ile się zacznie nad sobą pracować, sobie stawiać wymagania, cele- tak jak wypowiadający się w powyższym linku chłopak.

Szkoła uczy przechodzenia na zielonym świetle, stania na czerwonym. Życie uczy, że oprócz tego obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Nawet na zielonym warto się więc rozejrzeć, bo bywają kierowcy co i na czerwonym świetle jadą.

Szkoła w ogromnym zakresie uczy udzielania właściwych odpowiedzi. Życie uczy, że postawienie pytania jest kluczowe.

Nie przekreślam edukacji w szkole, bo coraz bardziej mi z nią po drodze. Ale podziwiam starsze dzieciaki, które wybrały swoją drogę.



Czego nie uczą w szkole

Święto Niepodległości minęło.

Jednak powracanie do jego źródeł, do tego, jak powróciło po latach podziemnego nurtu jest zawsze warte pogłębiania, przekazywania dzieciom:

Geneza Święta Niepodległości