Dlaczego zaufać?

Człowiek niespokojny zawsze znajdzie sobie powód do niepokojenia się.

Dlaczego cierpliwość i czekanie ma wartość?

Zobaczmy na podstawie badań dotyczących ustalania płci metodą ultrasonografii.

„Niektóre badania empiryczne wskazują, że przekazanie przed porodem informacji o płci dziecka może utrudnić jego przebieg. Pewien poziom napięcia, związanego z oczekiwaniem na rozwiązanie zagadki, mobilizuje matkę do włożenia większego wysiłku i ściślejszej współpracy z lekarzem w trakcie porodu. Jeśli kobieta jeszcze przed rozwiązaniem wiedziała zbyt wiele o potomku, to w czasie porodu ma słabszą motywację do wykazania aktywności w trudnych chwilach przełomu porodowego. Dzieje się tak, ponieważ ciekawość, aktywizująca w normalnych warunkach skupienie uwagi położnicy na dziecku, została przedwcześnie zaspokojona.

Matki znające płeć dziecka przed jego przyjściem na świat, słabiej odczuwają uniesienie i radość przy pierwszym spotkaniu z niemowlęciem. Ta silna euforia, która w normalnych warunkach powinna towarzyszyć początkowym kontaktom, jest niezwykle istotna, gdyż zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji poporodowej. Kobiety poinformowane przed rozwiązaniem o płci potomka są narażone na dłuższe  i intensywniejsze pogorszenie nastroju charakterystycznego dla okresu poporodowego (baby blues). Nastrój jest bardziej zmienny, z przewagą płaczu i smutku, występują trudności w koncentracji, w kontakcie z dzieckiem, unikanie ludzi, brak energii i sił. Ten stan wymaga czasem leczenia farmakologicznego. „

Pomyślałam sobie, że faceci może są bardziej niezależni od takich tam stanów emocjonalnych, zaspokojenie ciekawości ich nie ruszy. Jakże się myliłam:

„Przedwczesne zaspokojenie ciekawości na temat płci nie zawsze pozytywnie wpływa na stosunek mężczyzny do dziecka. Na podstawie badania uczuć ojcowskich, tworzących się stopniowo przez cały okres prenatalnego rozwoju dziecka, stwierdzono, że ojcowie, którzy poznali płeć dziecka tuż przed porodem, wykazywali mniejsze przywiązanie do niego niż ci, którzy takiej informacji nie otrzymali, i to niezależnie od tego, czy ich oczekiwania zostały pod tym względem spełnione. Wynika stąd, że brak wiedzy o płci dziecka raczej aktywizuje i wzbogaca uczucia ojcowskie”.

Oba cytaty pochodzą z książki Doroty Kornas-Bieli „Wokół początku życia ludzkiego”. Jeszcze w innym źródle czytałam dawniej, że kobiety po prostu dłużej parły (II faza porodu), gdy znały już płeć dziecka.

Myślę, że niektórzy mogą się na mnie oburzyć, że ich coś takiego nie dotyczy itd. Owszem- myślę, że to tylko badania, a człowiek w dużej mierze jest wolny i może wybrać pasujące mu zachowanie. Jednak widząc jak wielka plaga jest cesarek, sytuacji „nie mogłam, nie miałam siły urodzić”,  baby bluesów i depresji poporodowych- poddaję to pod zastanowienie.

Czy nie lepiej, gdyby lekarze te parę sekund dłużej poświęcili zdrowiu matki i dziecka niż podglądaniu dziecka, odzieraniu go z tajemnicy?

Skąd więc ten tytuł: „Dlaczego zaufać?” Właśnie dlatego m.in. warto zaufać Panu Bogu, bo On się tylko nie myli. On wie, dlaczego ta a nie inna para małżeńska potrzebuje córeczkę albo pięć córeczek, a dlaczego inni powinni mieć samych synów bądź jeszcze inne doświadczenia.


Zostaw odpowiedź