„Doskonała miłość usuwa lęk”

„Nie bój się, żebym cię nie napełnił lękiem przed nimi”.

Kapitalny tekst.

Czasem człowiek, który całe życie zdrowo się odżywiał, unikał rakotwórczych „smakołyków”, chuchał na siebie i dmuchał, żeby nie zachorować, zapada np. na raka. Inny człowiek obawia się, czy nie zbrzydnie, tak wiele zabiegów robi wokół własnej urody, że w końcu obraca się to  przeciwko niemu: zamiast lepiej wygląda tylko gorzej. Takich historii można przytaczać wiele.

Lęk rodzi lęk. Nie ma temu końca.

To jest wybór: iść drogą lęku czy zaufania. A jednak na dnie serca  czai się lęk- bo jesteśmy ludźmi. Można jednak się zdecydować przemienić go w ożywczą pewność zaufania:

„Jezu, ufam Tobie”

 


Zostaw odpowiedź