Intymna sprawa czy społeczna sprawa?

Czytając tu i ówdzie o karmieniu piersią, można czasem natknąć się na opinię, że jest to intymna sprawa matki i dziecka, a nawet samej matki.

Doprawdy?

Czy jest tylko sprawą matki, czy i jak karmi dziecko?

A czy nie jest to też sprawa ojca, jak jest karmione jego dziecko? A gdy sąsiedzi słyszą wniebogłosy płaczące z głodu dziecko (np. karmione wg godzin niemowlę) albo z bólu z powodu kolek od sztucznego jadła- to też jest to tylko intymna sprawa matki?

A gdy całe społeczeństwo płaci za leczenie dziecka chorego dzięki sztucznej podróbce mleka matki, to w ogóle nie jest sprawa społeczeństwa?

A gdy papież na audiencji zamiast skupić się na tym, co ma powiedzieć do wiernych musi wysłuchiwać płacz głodnego dziecka, to dalej tylko intymna sprawa matki? Czy może jednak choć trochę też papieska?

Kto uważa, że karmienie piersią to prywatna, intymna sprawa matki, ten uważa się za świętszego od papieża. Papież Franciszek zachęcił matki, by karmiły głodne dziecko nawet w Kaplicy Sykstyńskiej.

Od kiedy to jedzenie jest intymną sprawą?

Niestety pornografia niszczy pozytywny obraz więzi małego dziecka z mamą i czyni z karmienia piersią rzecz wstydliwą. A nie jest to w żaden sposób powód do wstydu, tylko do afirmacji.

Kiedyś wysłuchałam kazania znanego kaznodziei, gdzie pisze o tym, jak to się zawstydził i mało co nie zapadł pod ziemię, bo koleżanka przy nim nakarmiła piersią płaczące niemowlę. Moim zdaniem, dał tylko w ten sposób świadectwo własnej niedojrzałości.


komentarze 3 do wpisu “Intymna sprawa czy społeczna sprawa?”

  1. Evik napisał(a):

    Z drugiej strony reklamy staników, czy seksownych, nie do końca ubranych pań tak nie gorszą 😉

  2. Evik napisał(a):

    A jedzie się ulicą i się patrzy na reklamy piwa, itp.
    Ciekawe, na ile to rozprasza kierowcę, który musi zwracać uwagę na znaki i inne rzeczy dziejące się na jezdni.

  3. Aga napisał(a):

    A gdy całe społeczeństwo płaci za leczenie dziecka chorego dzięki sztucznej podróbce mleka matki, to w ogóle nie jest sprawa społeczeństwa? – ja bardzo przepraszam… ile zna Pani przypadków dzieci, które zachorowały po sztucznych mieszankach? Bo to chyba trochę manipulacja! I dlaczego od razu pasza? Matki karmiące piersią wymagają poszanowania od innych. I słusznie! Ale dlaczego te same Matki nazywają sztuczne mleko paszą. Pasza jest dla zwierząt. Bardzo proszę zatem nie ubliżać matkom karmiącym sztucznie i ich pociechom, naprawdę bardzo proszę. (bez zbędnego wyjaśniania cd)

Zostaw odpowiedź