Z miasta na wieś

1 rok po przeprowadzce na wieś: Czego te dzieci na wsi nie wkładają czapek? Moje w czapki muszą się ubierać przed zimnem, przed słońcem, przed wiatrem itd. W uszka nawieje, w główkę zaświeci i choróbstwo gotowe!

2 rok: Czego te dzieci sąsiadów bez kurtek?

3 rok: Czego te moje dzieci też nie chcą nakładać czapek?

4 rok: Może jednak nie rozchorują się bez czapek tak od razu?

5 rok: Może wystarczy sweter zamiast kurtki?

6 rok: Na pewno nałożą czapkę, jak będą potrzebować.

7 rok: Nie nakładaj, dziecko, czapki!- po co ci ona?

8 rok: Czego ci goście nakładają dzieciom czapki? Jeszcze się przegrzeją biedaczki!

Pół żartem- pół serio, ale człowiek się zmienia, gdy przestaje być mieszczuchem, a jeszcze szybciej bakcyla zmiany łykają młodzi ludzikowie.


Zostaw odpowiedź