Z błyskiem w oku

Jan Kochanowski pisał we fraszce „Na młodość”:

 „Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli,

Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.”

Łatwo powiedzieć.

Trudniej znieść.

Szaleństwo niemowlęcia, które mając kolkę doprowadza do szaleństwa rodzica.

Szaleństwo dziecka w wieku poniemowlęcym, które nie panuje nad swoimi emocjami i jeszcze długo nie będzie panować (Wam się zawsze udaje? Mi nie).

Szaleństwo przedszkolaka, którego wyobraźnia nie zna granic i który w pewnym wieku zaczyna się uważać za nieomylnego.

Szaleństwo dzieci w wieku szkolnym, gdzie moje „ja” staje się pępkiem świata.

Szaleństwo nastolatka buntującego się na zapas.

I jak tu nie oszaleć 😉

Przytulić się do Miłości, która wszystko przetrzyma.


komentarze 3 do wpisu “Z błyskiem w oku”

  1. Aga napisał(a):

    Ja ma w domu taki „Tester Cierpliwości” i każdy dzień zaczynam od słów: Panie, daj łaskę cierpliwości” inaczej nie dałabym rady! A to dopiero początki…

  2. admin napisał(a):

    Nie ma jak Testery Cierpliwości 🙂

  3. Evik napisał(a):

    Ja teraz jestem poddawana testom cierpliwości 😉
    Mam ambiwalentne uczucia. Nie cierpię być testowana (faulowana, nie lubię krzyków w twarz), a z drugiej strony szkoda mi dziecka, które się nudzi…
    Jedynactwo….
    Najchętniej Testera sklonowałabym i pilnowała, czy w czasie zabawy nie leje się krew 😉

Zostaw odpowiedź