Dzieci potrafią być cierpliwsze

FullSizeRender(1)fot.: I.K.

-No, chodź, ubierz się! Zaraz wychodzimy.- powtarza sfrustrowana mamuśka po raz czwarty.

I pomimo, że przerabiała z dzieckiem już różne metody ubierania:

  • rękawki i nogawki są tunelami, którymi mkną rącze koparki;
  • dźwigi wciągają  na różne piętra kalesony i spodnie, opuszczają podkoszulki;
  • króliki chowają się do nor, a potem robią „a kuku” z wylotu jamy-mankietu itd.,

to on i tak na drzewo mamie ucieka.

Nie ma to jednak jak mieć rodzinę wielodzietną. W takiej patologicznej 😉 rodzinie już 6-latek umie ubierać 3-latka. A 10-latka umie zachęcić swojego braciszka, żeby nałożył „swoją sierść, jak przystało na drapieżnika” lub, żeby „zmienił karoserię, bo poprzednia musi iść do blacharza”.

Dzieci w wymyślaniu zabaw dla dzieci są nie do pokonania. Chyba że już uważają się za nastolatki lub dorosłe.

Wszyscy potrzebni wszystkim.


komentarzy 5 do wpisu “Dzieci potrafią być cierpliwsze”

  1. Monika napisał(a):

    Jak zwykle genialnie 🙂 karoseria do wymiany mi się podoba. Jeszcze takie starszaki patologiczne przydaja sie do uspienia maluchow jak mamuśka w trasie

  2. Fizula napisał(a):

    Miło, że Ci się podoba. Bo ja tu z drugiej strony dostaję komentarze, jaka to przemądrzała jestem, to mi się niespecjalnie chce się wymądrzać dalej i pisać. A potem jest fajna metoda nauki wiązania sznurowadeł jako chwytanie królika za uszy. W ten sposób mój 5-latek po paru razach pokazania już się nauczył, a potem nauczył jeszcze swojego przyjaciela.

  3. Monika napisał(a):

    Nooo, szkoda,mze wczesńiej nie pokazal mu jak sie papieru toaletowego uzywa. Dluga wojne stoczylismy.
    Nie przemadrzala, tylko doswiadczona i ciagle entuzjastycznie nastawiona do tych małych potworów…

  4. Ewa napisał(a):

    Mnie również ten wpis się podoba. Z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że nie muszę mieć wypasionych zabawek w domu. W domu mam jedynie kilka pluszaków. A siostrzeniec sam organizował sobie zabawy. Wystarczył mu taboret, drewniana łyżka. Taboret w zależności od potrzeb był grillem albo perkusją.
    Ostatnio był bardziej wymagający. Wymyślaliśmy fikcyjne ludzkie organy i do czego służą (jego pomysł) .

  5. Fizula napisał(a):

    Ja entuzjastycznie nastawiona do małych potworów?
    Hm… Może troszeczkę 🙂 Ale potwory o wiele bardziej entuzjastycznie do mnie potwornej mamy.

Zostaw odpowiedź