Czas usypiania/budzenia- czas stracony?

FullSizeRender(9)

Parę lat po spotkaniu z Markiem Szurawskim wreszcie się doczekałam możliwości czytania jego książki. „Pamięć.Trening interaktywny”- hm, smakowita cegiełka. Nie do połknięcia w stanie surowym- wymagająca powolnego przeżucia, przy- gotowania. Bynajmniej nie lekkostrawna- zalega na żołądku/umyśle, a jakże! I to długotrwale.

Co prawda nie uważam, abym odtąd musiała jak autor i jego uczniowie umieć zapamiętywać kilkadziesiąt czy więcej cyfr bez mrugnięcia okiem. E, tam! Matkom inne rzeczy o wiele bardziej potrzebne. Chociaż rozwijanie pamięci, rozumienia sensu w tym wszystkim- o, tak! „Naród bez pamięci jest narodem bez przyszłości” – więc pamiętać trzeba. I uczyć pamiętać o historii, o tym, co ważne w świecie internetowej plątaniny, zagubienia.

Jednak pewne rzeczy stają się dla mnie wyraziste w świetle nauki o pamięci. Ciekawe jest np. wytłumaczenie, że najlepiej, najwięcej się uczymy, gdy nasz mózg pracuje na częstotliwości alfa (8-12 Hz).

-Ha!- krzykniecie zapewne wielkim głosem- I tu cię mamy!- to taka z Ciebie Fizula, wydało się, że masz zainteresowania fizyką.

-Nie, litości! Tylko nie fizyka!- odpowiem szczerze.

Alfa to częstotliwość fal mózgowych, która pojawia się u dorosłych, gdy zasypiają i się budzą, ni to sen, ni to jawa. Stan głębokiego relaksu.

A dzieci tak głęboko się relaksują więcej razy na dobę- bo sypiają w dzień, bo szybko się męczą (przynajmniej niektóre) i szybko wypoczywają. Więc chłoną jak gąbka, gdy się im śpiewa, czyta, tłumaczy przed snem, po przebudzeniu. Głęboko też się relaksują ssąc pierś mamy (ach, ten błogi wyraz twarzy!) Czasem nam się wydaje, że my tracimy czas dzieci, dzieci tracą czas usypiając. Nic podobnego!

Jeśli tego nie wiecie- wypróbujcie! Warto czytać dzieciom przed snem. Śpiewać im, być nimi. Po obudzeniu oczywiście też, ale to już opcja dla twardzieli i skowronków. I uczyć ich ciszy. Bo myślenie rośnie najlepiej  w ciszy.


komentarze 2 do wpisu “Czas usypiania/budzenia- czas stracony?”

  1. Mariola napisał(a):

    To prawda. My śpiewamy, opowiadamy… Ja nawet wymyślam bajki z ukrytymi wydarzeniami z dnia. Jeśli zapomnieć o zmęczeniu to cudny czas.

  2. Fizula napisał(a):

    Zmęczenie o sobie zapomnieć nie daje często, fakt. Mi bardziej potrzebne zapomnienie o sobie. Moim idolem co do usypiania dzieci jest mój tato- on zawsze usypiał odpoczywając. Czasem pierwsze dzieci usnęły, czasem on pierwszy zasnął. Umiał dobrze usypiać 🙂

Zostaw odpowiedź