Definicja sukcesu?

„Kiedy poproszono Chrystusa o wskazanie najważniejszego przykazania, Jezus odpowiedział, że każdy z nas winien po pierwsze kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i mocą, a po drugie kochać bliźniego jak siebie samego. Gdy mówię o zdrowej miłości własnej, nie chodzi mi więc o postawę samolubną i egocentryczną. Chodzi mi raczej o uznanie swego życia jako dar i błogosławieństwo, o zrozumienie, że ów dar należy pielęgnować, i że trzeba się nim dzielić z innymi.

Zamiast koncentrować się na swoich słabościach, błędach i porażkach, skup się raczej na tym co masz i czym możesz obdarować innych- chodzi tutaj na przykład o talent, wiedzę, mądrość, kreatywność, pracowitość czy serdeczne usposobienie.”

Nick Vujicic „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń”

Autor tej książki jest kapitalny, gdy chodzi o definiowanie sukcesu.

Dla żony, matki prawdziwym sukcesem jest wypełnienie swojego powołania, życie nim.

Myślę sobie o pewnych dzieciach, które  mając matki business-women, pozostawały samotne pośród bogato wyposażonych domów, rozlicznych sprzętów je otaczających, dostatku jedzenia, ubrań, pokoi do zabaw. Tyle że szalenie im brakowało w tym wszystkim matki, która byłaby sercem przy nich, a nie przy swoich interesach, rozlicznych zawodowych obowiązkach. Tyle że szalenie brakowało im rodzeństwa, które wprowadziłoby życie, śmiech i rozgardiasz do tych rozległych, ale pustych uczuciowo pomieszczeń. To nie jest sukces- mieć osamotnione dziecko.

„Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki wpływ możemy wywrzeć na ten świat nawet przez drobny gest życzliwości. Mała zmarszczka na wodzie przeradza się nierzadko w ogromną falę.”– to znowu Nick, pod którego wrażeniem jestem.

Jako matki mamy tak wiele okazji do uśmiechów, czułości, zabawy z dziećmi. Zbyt często zapominamy, że małe dobro jest mocniejsze niż największe zło. I że wiosna jest stanem ducha, a nie tylko chwilowo porą roku.


Zostaw odpowiedź