Zdrowa część ciała czy proteza?

Światowy tydzień karmienia piersią

Jak to brzmi?- zastanawiam się.

To jak np. światowy dzień posługiwania się ręką.

No bo pierś to normalna część ciała.

Normalna,

a zarazem uprzywilejowana dla wspierania rozwoju małego dziecka.

I generalnie to nie powinien być tydzień karmienia piersią, ale okrągły rok. Rok w rok.

Niestety już koncerny produkujące mieszanki i inne produkty „dla dzieci” dołożyły wszelkich starań, żeby mamy czuły się niepewnie, gdy karmią piersią:

  • dziecko starsze, co dla niektórych jest już po pół roku, po roku;
  • po powrocie z pracy;
  • gdy dziecko jest chore;
  • gdy dziecko jest zdrowe;
  • gdy mama wprowadza żywność uzupełniającą.

I ciekawa jest ta dysproporcja:

  • mleko matki zawiera setki probiotyków- reklama mieszanek zachwala swój produkt, że ma 1-2 probiotyki, a chwali się nimi jak czymś rewelacyjnym;
  • mleko matki zawiera optymalny unikatowy zestaw makro i mikroelementów- reklama mieszanek puszy się, że zawierają one np. dużo żelaza (podczas gdy jest to dosyć ryzykowne dla dziecka);
  • mleko mamy jest żywą tkanką niepodrabialną tak jak krwi nie udaje się spreparować sztucznie, nie ma natomiast żadnej reklamy- mieszanka jest z kolei kiepską podróbką ze świetną reklamą papierową, etykietową, telewizyjną, rozpowszechniającą wielkie mnóstwo gadżetów;
  • itd., itd.

Wydaje mi się, że marketingowi butelkowo-mieszankowemu opłaca się też przedstawiać niekiedy karmienie piersią jako zupełnie odrealnione, wyidealizowane: matkę jak prosto od kosmetyczki, fryzjerki, dziecko jak przykład siesko-anielski. A życie jest życiem. Jest czas i na fryzjera, ale jest też czas na odpoczynek, na bycie nieogarniętą. Nie ma dzieci, które nie płaczą. A te które nie płaczą wcale nie muszą być okazami zdrowia, rozwoju.

Krok po kroczku trzeba dać sobie czas na naukę siebie nawzajem.

Takie bzdurki jak sprzątanie, makijaże będziemy mogły mieć całe życie. A małego dziecka, bardzo potrzbującego matczynej piersi nie będziemy miały całe życie.

Warto więc wybierać kontakt z dzieckiem zamiast zasłaniania się przed nim protezą piersi czyli butelką.


Jedna odpowiedź do wpisu “Zdrowa część ciała czy proteza?”

  1. Ewa napisał(a):

    Karmienie piersią się „nie opłaca”. Karmienie piersią spowalnia gospodarkę 😉 .
    Nawet ja, która nie mam dzieci widzę, jaki to potężny rynek. Kilka koncernów produkujących mleko. A ceny za opakowanie niemałe.
    I te około-butelkowe gadżety.
    Kiedyś przez przypadek obejrzałam jakiś program dla rodziców małych dzieci prowadzony przez jedną z aktorek-celebrytek. I aż się za głowę złapałam. Te wszystkie urządzenia do mycia i odkażania butelek.
    O istnieniu połowy gadżetów nie miałam pojęcia.
    PS. To trochę ironiczny wpis 🙂

Zostaw odpowiedź