Katar?

Przychodzi młody człowiek na świat.

I zdarza się, że ledwo się urodzi już łapie katar.

Na pewno o wiele łatwiej o wszelkiego rodzaju infekcje, gdy dziecko rodzi się w szpitalu, gdzie „profilaktycznie” rozdaje się na prawo i lewo duże ilości antybiotyków. Flora bakteryjna jest więc tam bardzo agresywna, a do tego w dużej mierze uodporniona na wiele leków. Do tego przez szpital przewijają się najbardziej chore osoby wśród społeczeństwa.

Stąd dla dziecka domowa flora bakteryjna jest o wiele bezpieczniejsza- dostaje na nią przeciwciała od mamy i przez łożysko, i podczas sesji piersiowych.

Tak naświatlają to badania:

Dzieci po porodach szpitalnych nosicielami większej ilości patogenów.

Niemowlę, ale też małe dziecko (do około 6-7 roku życia) niezależnie od miejsca narodzin ma obniżoną odporność, łatwiej mu niż innym złapać pospolity katar lub inną infekcję.

O ile u starszych machamy często ręką na katar, bo, jak głosi żarcik, „leczony trwa tylko tydzień, a nieleczony aż 7 dni”.

Jednak dla małego dziecka katar może być początkiem poważniejszej infekcji. Stąd tak ważne jest pobudzanie jego odporności, żeby do niej zwyczajnie nie dopuścić lub jeśli do niej dojdzie, by dziecko przeszło ją jak najlżej.

 

Dlatego maluszka warto wspomóc nawet podczas banalnej infekcji kataru:

  • będąc matką karmiącą można samej zacząć zjadać większe dawki witaminy C, cebule, czosnek, imbir, chrzan, goździki i inne naturalne lekarstwa (np. zioła- majeranek, tymianek, rumianek); ponieważ cebula, czosnek, imbir, chrzan są to dość silne przyprawy- warto zacząć od mniejszych dawek i obserwować reakcję dziecka, czy mu to służy; do noska można zapuszczać 1-2 kropelki matczynego mleka- ma ono właściwości i nawilżające, i przeciwwirusowe, i przeciwbakteryjne i in.
  • pionizowanie dziecka (o ile to możliwe, np. noszenie) lub kładzenie na brzuszku pomaga wydostać się wydzielinie na zewnątrz, aby dziecko mogło oddychać;
  • oklepywanie, masaż klatki piersiowej, plecków, stóp, aby pobudzić krążenie, wzmóc procesy odpornościowe; oczywiście oklepywanie jest bardzo delikatne- układamy dłoń w kształt namiotu (tak, aby powstała poduszka powietrzna, bez uderzania całą powierzchnią); masażyk jest bardziej głaskaniem, im mniejsze dziecko; warto użyć do tego naturalnej oliwki, np. lnianej lub z migdałów, aby nie zetrzeć mu naskórka; genialnym masażem jest też łaskotanie pod paszkami- wspomaga odksztusznie zalegającego kataru, i masuje węzły chłonne- a ile przy tym obopólnej radości!
  • inhalacje- trzymanie dziecka nad parującą solą fizjologiczną, naparem z rumianku, szałwi; wąchanie cebuli (najlepiej podczas noszenia dziecka i jego snu), czosnku; niektórzy rodzice nad łóżeczkiem dziecka wieszają „korale” z plasterków czosnku; olejki eferyczne, które ulatniają się z cebuli działają bardzo mocno- warto więc to robić z wyczuciem i delikatnością, zawsze obserwując zachowanie dziecka; im mniejsze dziecko, tym łagodniejsze metody warto wybierać;
  • ciepła kąpiel z naparem rumianku, pączków sosny, szałwi, soli morskiej itp.; ciepła kąpiel jest też zarazem inhalacją, jeśli dodamy do niej ziół czy soli; ważne jest jednak, aby po kąpieli nie pozwolić dziecku zmarznąć- jak najszybciej je zawinąć i ogrzać po wyjęciu z wody.

Nie chodzi o to, by wszystkie te sposoby stosować na dziecku, ale w miarę możliwości wybrać coś, co będzie odpowiadało i dziecku, i nam jako rodzicom. I co uda nam się zastosować!

Odciąganie kataru z nosa przez niektórych lekarzy nie jest polecane, gdyż może wzmagać produkcję wydzieliny- jednak w razie dużego utrudnienia w oddychaniu, można się wspomóc czy Katarkiem, czy Fridą czy nawet przestarzałą gruszką.

Maluch, który ma bardzo masywny katar, może z jego powodu nie móc nawet ssać.

Można więc mu pomóc na 2 sposoby:

-udrożnić drogi oddechowe przez odciągnięcie kataru;

-nakarmić w sposób nie wymagający ssania, np. łyżeczką, kubeczkiem.

W pisaniu tego artykułu przyświecała mi myśl, że lepiej zapobiegać niż leczyć 🙂

 

Zdrówka więc życzę Wam i Waszym dzieciom, bo pachnie świętami i słychać już kroki świętego Józefa i Maryi

-doula Fizula 🙂


Zostaw odpowiedź