…jak siebie samego

Czy to normalne, że podczas porodu zależy nam na ochronie krocza?

A czy to normalne, że podczas pracy przy pomocy piły zależy nam, by nie ucięło nam kawałka ręki?

Patrzmy na siebie z miłością- łatwiej będzie nam wtedy obdarzać również miłością swojego męża, dzieci, przyjaciół.

Ochrona krocza to normalna część położnictwa przyjaznego matce i dziecku.

Położnictwo w Polsce jest już wytykane jako jedne z najbardziej zacofanych pod tym względem, gdyż niepotrzebnie okalecza się większość kobiet.

Nie bójmy się więc w planie porodu zapisać: „ochrona krocza”, spontaniczne parcie.

Matki potrafią pięknie rodzić!

Zmotywujmy też położne, by nauczyły się ochraniać ten dar porodu, a w nim i rodzącą matkę, i rodzące dziecko 🙂 Mam jak najlepsze zdanie o położnych- myślę, że te wspaniałe kobiety są tego warte, by uczyć się dobrych praktyk okołoporodowych, rozwijać się w swej pracy.

Pozdrawiam Was ciepło tą zimową porą,

Wasza doula Fizula


Zostaw odpowiedź