Godzina W czyli jak walczyć z miłości do Polski

Nasza piękna Polska.

Piękna w swoich lasach, łąkach, polach, miastach i wsiach, w swoich bohaterach i świętych.

Czy wraz z mlekiem matki nasze dzieci wyssą miłość do Ojczyzny, do jej krajobrazów, historii, ludzi, tradycji?

Czy może wyssą narzekanie na bylejakość, na polityków, sąsiadów, na siebie nawzajem?

1 sierpnia 1944 roku młodzież i dorośli tak głęboko byli nasiąknięci miłością do Ojczyzny, że było dla nich oczywistym, że mają prawo i obowiązek upomnieć się o wolność, dążyć do niej za cenę własnego życia. Tak wynika z opowieści powstańców. Późniejsze rozdrapywanie tej bolesnej rany klęski przez komunistów i wmawianie Polakom, że niepotrzebnie walczyli nie zmieniło faktów, wprowadziło natomiast wiele niezgody, dodatkowego bólu.

A dzisiaj o co mamy walczyć?

Co dać swoim dzieciom wyssać ze swoich piersi? Co chcemy, aby wyniosły z domu? Co mają ukochać ponad życie?

Jakie zniewolenia obecnie narzuca się naszemu narodowi?

W czasie II wojny światowej była to nienawiść do narodu żydowskiego, którą chcieli nas zarazić Niemcy, ale też nienawiść do najbardziej bezbronnych poprzez narzucenie nam prawa do aborcji (w Niemczech była ona zakazana!). Czy nie mamy teraz powtórki z tego, choć nieco w zmienionej formie? Niemcy narzucają nam aborcje i rozwiązły, dewiacyjny tryb życia przez LGBT itp. Niemieckie układy, ale też inne zachodnie koncerny farmaceutyczne narzucają nam pigułki farmaceutyczne, leki, które niczego nie leczą, a jedynie odwrażliwiają układ nerwowy (np. paracetamol), nienawistne pełne zboczeń i rozwiązłości marsze czyli tzw. Parady Równości.

Nie zabierajmy waleczności naszym małym chłopcom robiąc z nich grzeczne dziewczynki, aby w przyszłości umieli nas bronić. Nie tylko w formacjach wojskowych, ale też wiarą, niezłomnością stania przy prawdzie. Bądźmy dla nich i dla swoich córek przykładem umiłowania wartości, za które umierali nasi przodkowie. Uczmy ich wybierania tego, co Prawdziwe i Godne Miłości.

Moja Ojczyzna, moja Polska

 


Zostaw odpowiedź