Twórczość jest w nas

Zdarza się Wam tak: macie coś do zrobienia, ale z jakiegoś powodu sprawia to ogromną trudność, więc znajdujecie sobie pracę zastępczą? Nie polecam takiego sposobu postępowania.

Mi się niestety zdarza.

I w ten sposób powstały 4 książeczki motywacyjne.

  1. O byciu w stanie błogosławionym;
  2. Porodowa;
  3. O mlecznej drodze (vide: zdjęcie);
  4. Wzmacniająca na koniec połogu.

Zachęcam do skorzystania z pomysłu, jako i ja skorzystałam. Z odwlekania prac koniecznych, które „uwierają”- nie.

A było to tak.

Miałam szczęście być w Domu Narodzin im. św. Rodziny w Łomiankach.

I tam napotkałam, oprócz cudownych ludzi, książeczkę z „Perełkami porodowymi” czyli cytatami dodającymi ducha np.

„Poboli, poboli i przestanie”.

Kliknęłam zdjęć parę. (Za jakiś czas Wam pokażę, dzięki uprzejmości Wandy Ekielskiej oraz rodzącej).

A potem w domu zrobiłam własną książeczkę. Potem drugą na kolejny temat. Itd.

A przy okazji zrobiły też swoje własne książeczki moje dzieci.

Tematy, rzecz jasna, zgodne z zainteresowaniami. Czyli różne.

Maluchy podchwyciły temat, bo spodobały im się: kolorowe sznureczki do związywania, każda karteczka w innym kolorze, możliwość układania własnej treści, własnych rysuneczków.

Tworzycie, kochane niewiasty?

To pomaga przywrócić równowagę ducha.

A jeśli nie tworzycie, to może dlatego, że nie odkryłyście jeszcze własnego potencjału? Lub boicie się otworzyć na nieznane, usłyszeć, co Wam w sercu gra?

No a teraz czas wracać do pracy właściwej 🙂  Czyli na adwentowe tory się ustawić.

 


Zostaw odpowiedź