Niefrasobliwie

O raku piersi

Zastanawiam się w kontekście tych badań nad zalecaniem przez lekarzy oraz zażywaniem przez matki karmiące piersią pigułek antykoncepcyjnych. Z jakim drżeniem kobiety karmiąc piersią przyjmują jakiekolwiek leki choćby i tydzień, dwa, a z jaką niefrasobliwością całe miesiące zażywają silne środki hormonalne jakimi są tabletki antykoncepcyjne. Gdzie tu logika?

Co prawda Amerykańska Akademia Pediatrii dopuszcza ich stosowanie nie obserwując w badaniach specjalnego wpływu na dziecko, jednak zdrowy rozsądek sam mówi za siebie, że zażywanie substancji, która przez wiele miesięcy uszkadza działanie organizmu kobiety (jej układu rozrodczego) z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zostanie bez wpływu na dziecko, choćby otrzymywało minimalne ilości syntetycznego hormonu.

Lekarz zapisując w celach ubezpłodnienia kobiety tabletki, sprzeciwia się swojemu powołaniu lekarskiemu: „primum non nocere” czyli „po pierwsze nie szkodzić”. Tabletki antykoncepcyjne właśnie mają takie zadanie: uszkadzać układ rozrodczy kobiety tak by działał nieefektywnie, co nie pozostaje oczywiście bez wpływu na działanie całego organizmu. Trudno jest uszkadzać przez wiele miesięcy jeden układ w organizmie tak by to nie wywarło wpływu bardziej ogólnego- sama logika się kłania.


Zostaw odpowiedź