Czułe dotknięcie od poczęcia

Czyż nie rozczulający widok:

przytulenie

Kocica przygarnia swoje niespokojnie ruszające się kocię, a ono przytulone uspokaja się. Tak właśnie jest: kocica jest zazwyczaj bardzo dobrą matką. Obserwowałam naszą kotkę, jak opiekowała się dwoma miotami kociąt. Początkowo poświęcała ona bardzo dużo czasu na karmienie, opiekę nad kociętami.

O ileż bardziej i czulej Pan Bóg przygarnia każde z tych maleństw, które się poczynają w łonach swych ludzkich matek. Skoro każde z nich widział w swoim odwiecznym planie i przewidział z miłości i dla miłości.

Jak zwykle dzielę się takimi oczywistościami. A jednak nieoczywistymi.


Jedna odpowiedź do wpisu “Czułe dotknięcie od poczęcia”

  1. Dani napisał(a):

    NikaJa rowniez irudzolam przez cesarskie ciecie ale pokarm mialam od razu. Strasznie sie ucieszylam i mocno nastawilam sie na karmienie piersia. Poczatki tak jak u poprzedniczek, katastrofa. Bol nie do opisania, lzy ciekly po policzkach ale bylam uparta. Niestety mnie rozlozylo cos zupelnie innego. Maly siedzial non stop na piersi, ale to doslownie 24/7. Czytalam na innych forach, ze laktacja sie unormuje itd. Bylam cierpliwa ale maly nie odpuszczal, czasami juz mi sie wszystkiego odechciewalo. Wygladalm jak zombie, moc, dzien a on non stop ssal. Wytrzymalam 3 miesiace i zaczelam dokarmiac butla, jeszcze 4 miesiac jadl mix a potem juz calkowicie odpuscilam i moja kruszyna jest na sztucznym. Na poczatku strasznie to przezywalam bo presja jest ogromna. Mysle, ze jezeli mozna to chociaz kilka tygodni warto sie pomeczyc zeby dac maluchom dobry start (jezeli mozna) ale nie wierze w te mity o lepszej odpornosci i mnniejszym alergiom. Znam mnostwo kobiet ktore karmily naturalnie i dzieciaki choruja, a juz takie matki co pija albo pala? no nikt mi nie powie, kazdabutla bedzie 100% lepsza. A na marginesie od tego momentu moje, meza i kruszyny zycie znacznie sie poprawilo:-) Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź