To mój kubeczek z wiewiórką jest

Lubiany kabaret wyśpiewuje: „To mój kubeczek z wiewiórką jest”.

Piękny cytat 😉 Będę się do niego dziś odwoływać.

Kiedyś myślałam słuchając mojej rodziny, że będąc mamą karmiącą piersią pościć nie muszę czy wręcz nie powinnam. Tak mi wmawiano i nie zatrzymując się nad tym zbytnio, przyjęłam to za dobrą monetę.

O, jak bardzo się myliłam. Nie będę się tu rozwodzić nad moją głupotą, bo szkoda klawiatury.

Otóż będąc matką karmiącą piersią, która zakończyła połóg, która jest zdrowa można i trzeba pościć, gdy jest się chrześcijanką. Wystarczy mały post, bo jesteśmy przecież dziećmi Bożymi, a wtedy nauczymy się przeżywać Wielki Post. Warto pościć, bo miłość musi umieć rezygnować z siebie na rzecz drugiej osoby. Pan Bóg nie oczekuje od nas czegoś, do czego nie jesteśmy zdolne. Jaki On ma pomysł, co do naszego postu? Czy post o chlebie i wodzie jest właściwy dla matki karmiącej piersią? Zależy dla której. Wyłącznie w piątek- to nic wielkiego.

Ktoś może być zbulwersowany: a gdzie witaminy, mikroelementy, białka, wielonienasycone kwasy tłuszczowe potrzebne matce i dziecku, jak będzie pościć o chlebie i wodzie? Hm, bez wiary tego nie da się zrozumieć. W księdze Daniela spotykamy tam historię o Danielu i jego przyjaciołach, którzy nie zjadali mięsa poświęcanego bożkom, a żywili się wyłącznie jarzynami. Ku zdziwieniu niektórych osób byli oni w lepszym zdrowiu i kondycji niż pozostali zjadacze mięsa.

A nawet gdybyśmy miały nieco ucierpieć na zdrowiu, to czy zdrowie duchowe nie jest o wiele istotniejsze? Czy post o chlebie i wodzie jeden dzień w tygodniu to jest wielkie wyrzeczenie? Nie sądzę. Są kobiety, które wiele by oddały, by mieć i chleba, i wody choć trochę. Bo na co dzień brak im i chleba, i wody, a przy tym z oddaniem karmią piersią. Co więcej cieszą się, że mogą tak karmić i sprawiać, by choć ich małe dziecko nie było tak głodne jak one same.

A dla tych, co nie mogą pościć od pokarmu bądź nie umieją, to może na początku choćby ten post od „ulubionego kubeczka z wiewiórką”. Plus modlitwa o znalezienie postu podobającemu się Panu.

„Nic takiego się nie zdarza, czego by nie chciał Bóg, a Bóg chce, żebyśmy spotykali się z Matką Bożą w trudnych chwilach.”

Ks. Twardowski „Któryś za nas cierpiał rany”

Taki piękny obraz pokazała mi sąsiadka, więc dzielę się z Wami. Aniołowie podają Matce Bożej nasze modlitwy, problemy wielkie, małe, nie do rozwiązania:

Matka Boża rozwiązująca supełki


Jedna odpowiedź do wpisu “To mój kubeczek z wiewiórką jest”

  1. Monika napisał(a):

    Ha! Tez mialam ten problem. Ja niestety jak nie zzjem ile trzeba zaczynam sie zataczac i ciemno w oczach. Ale rezygnacja z cukierkow w WP i mocne ograniczenie w poscie to byl czyn bohaterski. 🙂

Zostaw odpowiedź