Warto kopać się z koniem?

Poprzednia grupa wsparcia, którą miałam przyjemność prowadzić dzieliła się swoimi przemyśleniami, anegdotkami ze swojego życia oraz z życia swoich dzieci.  Coś z tego okresu na pewno zostało we mnie.

Agnieszka, którą często nazywałam Kasią przez pomyłkę (bo było kilka Kaś) kiedyś właśnie opowiedziała mi z uśmiechem, że daje ssać swojej córci (bodajże w nocy), bo „nie będzie się z koniem kopać”.

Co za prostota argumentacji 😉 Dziecko śpiące, zmęczone, rozdrażnione rzeczywiście jest bardzo mało racjonalne.

Bardzo mnie rozśmieszyło to powiedzonko użyte w tym kontekście. Uważam, że jest szalenie trafne.

Często zakańczanie karmienia piersią dokonuje się właśnie w konwencji „kopania się z koniem”. Tłumaczymy dziecku, które zwłaszcza wieczorem, w nocy ma zmniejszoną zdolność rozumienia, a przez to mniejszą świadomość. Strzępimy sobie język, a maluch nic z tego nie rozumie- co innego w dzień. kiedy jest zmęczony- działa i myśli w sposób mniej dojrzały o kilka miesięcy bądź więcej.

Jak się porozumieć z dzieckiem w takim razie nocną porą? Mamy jeszcze język ciała, język gestów, czynów, obecność, wrażliwość na „czytanie własnego dziecka”.


Zostaw odpowiedź