Szpitalne wychowanie młodej mamy

Młoda mama, nazwijmy ją Hermenegilda, żeby było anonimowo, trafia do szpitala z 4-tygodniowym maleństwem z powodu jednorazowego incydentu nieutulonego płaczu.

Lekarze nie znajdują żadnej przyczyny takiego stanu rzeczy, diagnozują więc: „głodne dziecko, dawać mu Bebiko”.

Żeby przybliżyć miejsce akcji, rzecz dzieje się w wojewódzkim szpitalu dziecięcym. Przyjrzyjmy się jednak wadze dziecka, żeby mieć obraz tej diagnozy. Malutki Rafałek w ciągu 4 tygodni (bez 3 dni) na samym pokarmie matki przybrał 880g, co stanowi całkiem ładną sumkę, wystarczającą dla maleństwa, ponieważ minimalny przybór to około 120g w ciągu tygodnia. Młodzieniec, który przybierał od masy spadkowej 220g/tydzień osiąga więc całkiem dobre przyrosty wagowe, które w żadnym razie nie powinny niepokoić.

Lekarze jednak są zdolni zaniepokoić najspokojniejszego człowieka na świecie. Zalecili młodej Hermenegildzie, żeby ważyła dziecko przed karmieniem i po karmieniu i zapisywała te „osiągi”, choć wartość tej metody jest wątpliwa nie od dziś.

Rzeczywiście zmiany w ten sposób osiągane były minimalne. Dlaczego?

  1. Karmienie piersią to nie egzamin. Robienie z niego egzaminu powoduje, że zestresowana matka wytwarza adrenalinę, która skutecznie ogranicza wytwarzanie oksytocyny odpowiedzialnej za sam wypływ mleka.
  2. Dziecko najwięcej często najada się nocą, a nie w dzień podczas kontroli: w nocy jest najwyższy poziom prolaktyny (hormonu mlecznego), oksytocyny (hormonu miłości, który wytwarzany jest gdy matka jest spokojna);
  3. Dziecko karmione piersią zazwyczaj jada często i krótko, a więc jego żołądek nie jest rozepchany, jednorazowo zjada niewielką ilość pokarmu. Ilość pokarmu zjadanego przez dziecko ma też duże wahania dobowe, np. rano porcje wypijanego mleka są zwykle większe niż wieczorem.

Ta mama na tyle miała rozsądku, że wypisała się na własne żądanie ze szpitala. Kontynuowała swoje karmienie piersią, dzięki wiedzy jaką miała, wsparciu osób, z którymi rozmawiała. Ale czy wiele kobiet w jej sytuacji nie uznałaby wyższości wiedzy lekarzy i posłusznie nie karmiłoby proszkowaną imitacją kobiecego mleka grzebiąc tym samym swoją laktację?


Zostaw odpowiedź