Gender-blender

O ile blender jest przydatnym urządzeniem, to ze zmiksowania chłopaka z dziewczyną nic dobrego nie wyjdzie. Niestrawna papka po której wszystkim długo się będzie odczuwać zatrucie w optymistycznym wypadku, W mniej optymistycznym zgon miksowanego gwarantowany.

A gender takim mikserem do niszczenia kobiecości/męskości, macierzyństwa/ojcostwa właśnie jest.

Polecałam Wam kiedyś książkę „Rodzicielstwo przez zabawę”. Jest co w niej wybrać, dla poprawy swojej bliskości z dzieckiem, próby lepszego zrozumienia go. Jest jednak jedno wielkie ALE albo nawet kilka wielkich ale. Córka tego autora okazuje się mądrzejsza od niego. On by chciał, żeby ona bawiła się na równi lalkami jak i samochodami itp., a ona uparcie wybiera lalki i same dziewczęce zabawy. On jest feministą, a dziecko ma głęboko zakorzenione poczucie, kim jest i co mu służy.

Inna wada powyższej lekturki to ta, że autor jest na tyle nierozwinięty intelektualnie, że nie zauważył, że nie jest rolą rodzica


Zostaw odpowiedź