O tych, co płaczą, śmieją się i ciągle ruszają w kościele

Portal „Catholic Culture” przytacza słowa papieża Franciszka o dzieciach.

Myślę, że jest on jak balsam dla rodziców, którzy przejmują się, że ich dzieci nie umieją się zachować na Mszy Świętej, bo są jeszcze małe.

Ojciec Franciszek powiedział, że łzy dziecka to „najlepsze kazanie”. „Dzieci płaczą, są głośne, nie przestają się ruszać. Jednak naprawdę mnie denerwuje, gdy widzę, że dziecko płacze w kościele, a ktoś mówi, że musi wyjść. W łzach dziecka jest głos Boga: nigdy nie można wyrzucać ich z kościoła”.

Ufff!- można stać po stronie dziecka, jaka ulga. Ale ja jednak czasem wychodzę z płaczącym dzieckiem, żeby móc go pocieszyć. Na głośne zachowanie dorosłego nie ma jednak przyzwolenia.

Ojciec Święty głosił także słowo o radości, której powinni doświadczać wszyscy wierzący w Chrystusa. „To boli, gdy widzi się chrześcijanina z goryczą na twarzy”, któremu brakuje pokoju.  „Święci mają na twarzy radość”.  Dzieciom tak blisko do świętości, że jest się czego od nich uczyć.


Jedna odpowiedź do wpisu “O tych, co płaczą, śmieją się i ciągle ruszają w kościele”

  1. Monika napisał(a):

    Te słowa Papieża o dzieciach na Mszy Świętej rzeczywiście powinny trafić do osób, które z dezaprobatą przyglądają się, odwracają się, czy też niemalże komentują „niegrzeczne zachowanie” tychże dzieci. To kiedy mają zacząć „oddychać Panem Bogiem” – tuż przed I Komunią Świętą?

Zostaw odpowiedź