Zdrowy i chory

Dwa dni wysokiej temperatury.

Trzeci dzień odpuszcza. Gorączka niska albo stan podgorączkowy.

Ufff!

Dziecko zwalczyło potwora chorobowego. Opowiadam o tym, jak bardzo się cieszę. A tu masz babo placek:

-Trzeba było pojechać do doktora!

Konsternacja z mojej strony. Skąd ta osoba wie, że trzeba było, skoro zdrowsze? Skoro widać, że człowiek będzie żył i miał się lepiej?

-Tak, lekarz lepiej ode mnie zna się na chorobach. Ale ja się znam lepiej na swoim dziecku.

Nie przeczę potrzeby korzystania z konsultacji lekarskich- sama z nich wiele się nauczyłam- zwłaszcza tego, że lekarze rutynowo przepisują to samo. Z ust lekarskich usłyszałam jednak krytykę rodziców:

-Rodzice zazwyczaj za wcześnie przychodzą do lekarza. Zazwyczaj przez pierwsze 3 dni objawy choroby dopiero się zaczynają rozwijać i nie ma sensu przywozić mi dziecka, bo po prostu diagnoza nie będzie rzetelna z tego powodu, że choroba się jeszcze „nie wykluła”, nie ma pełnego obrazu choroby.

No i tu oczywiście też są wyjątki, bo czasami warto rzeczywiście zadziałać szybko.

No, to zdrówka!


Zostaw odpowiedź