Normalne wyrastanie

Około roku, półtorej, czasem dwóch, a niektórych zapalonych małych ludzkich ssaczków nawet w okolicy dwóch i pół roku fenomen wyrastania z potrzeby ssania wydaje się nierealny.

Zwłaszcza 18-miesięczni młodzi ludzie potrafią tak przywrzeć do swoich mam jak nigdy dotąd. Wiąże się z tym i duża zachorowalność i niestabilność emocjonalna.

Ale jeśli dziecku się zaufa, że ono się rozwija, a nie uwstecznia i że, pozorne cofanie jest często takim potężnym odbiciem do przodu.

Te okresy wielkiego przylgnięcia do mamy, do czerpania od niej bywają dla mam bardzo wyczerpujące, stąd zwłaszcza w tym okresie istnieje wielka potrzeba, by być wspieranym, by słyszeć „to normalne”. Natomiast brak akceptacji, sugerowanie, że coś z nami, z dzieckiem jest nie w porządku potrafi niestety odbierać siły: „Ty jeszcze karmisz?”

Dobrze jest w takim czasie spotkać się z taką relacją:

mogę być dumna z mojego dziecka.

Kto raz doświadczy tego, jak dziecko pięknie dorasta, tego spokoju i pewności siebie, jakie ono daje, nie będzie innym proponował przedwczesnych zakończeń okupionych płaczem, wzajemnym szarpaniem, walką, kłamstwem, atrapami czy opuszczaniem dziecka nierozumiejącego sytuacji.

Naturalne karmienie piersią ma swój naturalny ciąg i naturalne zakończenie. Najczęściej kwestią cierpliwości i wzajemnego zaufania jest pozwolenie dziecku na to dorośnięcie. Ale kto by w dzisiejszych czasach miał cierpliwość do karmienia piersią, skoro trzeba mieć cierpliwość do własnej kariery, do dbania o własny image, do oglądania TV, korzystania z internetu itd. ? 😉


Zostaw odpowiedź