Miss Nowego Yorku rodzi w domu… w Polsce

Dlaczego czasem można urodzić w domu?

Bo żadna położna nie chce do Ciebie przyjechać.

Bardzo ładny wywiad z małżeństwem, które przyjęło czwórkę swoich dzieci w domu. Miejscami śmieszny, bo p. Miss NY jeszcze nie ogarnia polskiego.

Jedyna moja poprawka do wywiadu, to niewłaściwe użycie słów przez męża miss. Nikt nie jest idealny. On przyjął dziecko na swoje ręce, a nie odebrał poród swojej żonie. Gdyby odebrał poród swojej żonie, nie byłaby z tego powodu zadowolona. A to, że nie przeszkadzał jej rodzić, a w odpowiednim momencie wyciągnął ręce po ICH dziecko, tzn. że je PRZYJĄŁ, niczego nie odbierając z porodu swej żonie, ani radości, ani sponatanicznej siły rodzenia.


Zostaw odpowiedź