Pomnażanie czyli człowiek jak wodospad

Człowiek, na którego można liczyć.

Mało mówi, dużo czyni, dużo słucha.

Słuchał Boga nawet przez sen.

Słuchał swojej małżonki Maryi.

Słuchał swojego przybranego Syna.

Zasłuchany, żeby dobrze prowadzić swoją rodzinę.

Myślę, że był piękniejszym mężczyzną niż wypalony na tym drewienku nieudolnie.

Umiał i umie być wsparciem dla żony, matki.

W czym potrzebujecie wsparcia najbardziej?

A może podzielicie się ze mną, z innymi, jak znajdujecie to wsparcie lub jak cierpicie, gdy go brak?

Siła nieposkromiona wodospadu.

Święty Józef jest jak wodospad.

Skąd ta siła płynie, płynęła?

Z pojedynczych kropelek.

Z maleńkich kropelek dobra. Czyli chwytania Boga za rękę.

Dodawanych wytrwale jedna do drugiej. Bez oglądania się na to, co powiedzą drzewa, kamienie, chmury. Wytrwale chwila po chwili.

Święty Józefie, weź do roboty ze sobą naszych mężczyzn, synów. Ty sobie z nimi poradzisz, nawet gdy my sobie nie radzimy.

Przyznam się Wam w końcu.

Coraz bardziej wciągam się w rodzenie, w bycie sobą czyli doulą- Fizulą. Z każdym dzieckiem moim i nie moim, w którego narodzinach uczestniczyłam, podziwiam coraz bardziej kruche i zadziwiające arcydzieło porodu, spotkania niewidzialnego z widzialnym.

Wasza doula Fizula

P.S. Zaczynają mi się marzyć zdjęcia z dziećmi na tej stronie. Jeśli chcesz się podzielić swoimi zdjęciami, które zrobiłaś/zrobiłeś jako rodzic/ fotograf (i masz do nich prawo autorskie), to możesz mi je wysłać ze swoim oświadczeniem, że wyrażasz zgodę na publikację i że to Twoje zdjęcia. Mój mail: fizula@gazeta.pl

Wierzę, że marzenia się spełniają 🙂

Nawet takie, które pieką, bolą i nie dają o sobie zapomnieć.


Zostaw odpowiedź