Rodzenie się rodziców

Właściwie to bardzo dobrze się składa, że jako rodzice, jako matki, jako ojcowie ciągle popełniamy błędy. Nasze życie nie jest idealne, pełne jest niedociągnięć, słabości, grzechów.

Już jakiś czas temu przeczytałam, że właściwie wychowanie jest sumą popełnionych błędów. Coś w tym jest. Czy to jednak powód, by załamywać nad sobą ręce, odpuszczać sobie, zniechęcać się, zamartwiać się?

„Droga uświęcania przebiega przez nieustanne uznawanie w sobie omylności.” (o. A. Pelanowski). Zauważając własną niewystarczalność, łatwiej wtedy otworzyć się na Tego, który jest naszym Najlepszym Wychowawcą, Ojcem, który rzeczywiście jest nieomylny.

Świetne są niektóre warsztaty z psychoedukacji, z terapii pozwalające spojrzeć na siebie z pewnego dystansu, przepracować niektóre swoje doświadczenia. Są świetne, ale niewystarczające.

Nie ma jak uczyć się u Źródeł macierzyństwa i ojcostwa. U Tego, który jest Mocą, a zarazem „nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi knotka o nikłym płomyku.” Iz 42, 1-4

Ile delikatnej i czułej miłości w tym obrazie Boga przychodzącego- wystarczy prosić o te dary delikatności i pochylenia się nad drugim człowiekiem, bo Bóg jest hojnym Dawcą 🙂


Zostaw odpowiedź