Nie tylko nogą zamiata

Z przedszkola z zamierzchłych jeszcze czasów: „Agata nogą zamiata”- wołały dzieciaki. Wspomnienie świętej Agaty przypadało na 5 lutego.

Święta Agata nie obrazi się za to przypomnienie dziecinnej wyliczanki. W sumie dopiero niedawno, bo parę lat temu dowiedziałam się, że jest to patronka matek karmiących piersią. Męczennica, której przed śmiercią zadano potworną torturę: obcięcie piersi.

Dlaczego taka święta została uznana za patronkę matek karmiących? To trochę paradoksalny wybór.

Właściwie karmienie piersią jest czynnością, do której nie należałoby się przywiązywać: nawet jeśli jakaś mama karmi kilka lat, to dziecko prędzej czy później maluch wyrasta z tego procederu. Taki dar Boży na ten niedługi okres czasu, kiedy dziecko ma jeszcze niedojrzały przewód pokarmowy (przynajmniej pierwsze dwa lata), odporność dopiero rozwija się,  jest niedojrzałe emocjonalnie.

W klimatach naszej kultury często żeby karmić piersią trzeba się zwłaszcza na początku wiele nauczyć, wiele przeszkód, trudności pokonać- niejednokrotnie nie jest to proste i oczywiste: i w swoich początkach, i gdy ma się ku końcowi.

Dobrze zachować wówczas właściwą perspektywę: jest to wspaniały dar od Stwórcy, którym możemy się (zazwyczaj) podzielić z własnymi dziećmi, ale dar chwilowy, bardzo przemijający, podarowany tylko na pewien czas. Taka perspektywa pomaga i znosić początkowe perypetie laktacyjne oraz zachować cierpliwość na koniec karmienia, kiedy czasem się mamom wydaje, że temu ssaniu dziecka nie będzie końca. Nic bardziej błędnego. Cierpliwość mamy, jej pewność siebie jako matki oraz tego końca i dzielenie się tą pewnością z dzieckiem tylko może pomóc mu dorosnąć do uniezależnienia się od tego pokarmu, ale też tej bliskości.

Święta Agata oddała swoje życie, swoje ciało Zbawicielowi. My matki karmiąc swoje dzieci też oddajemy im swoje życie, swoje ciało. „Co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, nieście uczynili”- mówi Jezus i to nadaje również perspektywę naszemu macierzyństwu, może pomagać pamiętać o godności dzieci, o podobieństwie ukrytym w ich sercu, duszy do samego Stwórcy Wszechrzeczy.


Zostaw odpowiedź