Najlepsze przywitanie dziecka

Każde dziecko chce być serdecznie przywitane. To maleńkie oczekujące utulenia, akceptacji. I to wracające ze szkoły potrzebuje rodzinnego ciepła, życzliwości, przyjęcia, a niekoniecznie od razu zaatakowania pytaniami o stopnie, klasówki itp.

I to rodzące maleństwo chce być przyjęte przez ciepłe kochające ręce rodziców, przez ich otwarte serce. Co jest najważniejsze w tym przywitaniu? Dobre samopoczucie matki lub dziecka? Szybki pierwszy niezakłócony kontakt?

Bardzo ważne to rzeczy, warto się o nie starać, ale nie zawsze tylko od nas zależą. Często personel medyczny wkracza tu z całym swym „bogactwem” oferty. To, co oferuje niezwykle ważne dla dzieci z zaburzeniami, chorymi, bardzo słabymi. W przypadku dzieciaczków zdrowych te medyczne zabiegi na „dzień dobry” nie tylko nie są specjalnie potrzebne, ale czasami są szkodliwe.

Ale jest coś, co może podarować każdy rodzic nowo narodzonemu dziecku oraz temu starszemu.

„…błogosławcie. Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo.” 1P 3,9

Myślę, że tego rodzicielskiego błogosławieństwa nic nie jest w stanie zastąpić. I jest ono najlepszym przywitaniem i nowo poczętego człowieka, i tego, co dopiero się urodził, i tego, co to pierwszy raz do przedszkola czy szkoły. I na co dzień. To szczególne powołanie rodziców, żeby błogosławić swoje dzieci, co oznacza otwarcie się na szczęście, jakiego źródłem może być tylko Pan Bóg w swojej wielkiej miłości: szczęścia, którego nic ani nikt nie będzie w stanie zabrać naszym dzieciom.

To błogosławienie własnego dziecka to otwarcie własnego serca na jego wzrost, bo rodzicielskie błogosławieństwem nigdy nie jest tylko błogosławieństwem rodzicielskim, ale zawsze też Rodzicielskim przez duże R.


komentarzy 6 do wpisu “Najlepsze przywitanie dziecka”

  1. dorota napisał(a):

    mi się coraz bardziej wydaje,że powinnam urodzic jeszcze kilkoro dzieci,żeby wszystko zrobic,jak powinno byc…cały czas mam wrażenie,ze zaprzepaściłam te szanse przy urodzeniu moich dzieciątek…że nie było ważne to,co powinno…
    fizula,lubię twoje przemyślenia:)

  2. monika napisał(a):

    super tekscik 🙂

  3. Ewa napisał(a):

    Cieszę się, że widzę Twój tekst, zastanawiałam się, czy u Ciebie wszystko ok. Pozdrawiam.

  4. admin napisał(a):

    Nigdy nie będziemy idealnymi rodzicami, ani przy pierwszym ani dziesiątym :o) Ja też widzę mnóstwo rzeczy, które mogłam i powinnam zrobić lepiej. Podobno w ogóle wychowanie to suma błędów popełnionych przez rodziców.
    Rzeczywiście warto wyciągać wnioski z dotychczasowych, ale i tak nie uniknie się następnych. A nasze dzieciaki, ale też Pan Bóg potrzebują właśnie nas mimo wszystko- z naszą niedoskonałą miłością, potykającą się często.

  5. monika napisał(a):

    a napiszesz cos nowego? bo potrzebuju 😀

  6. admin napisał(a):

    Już się robi 🙂

Zostaw odpowiedź