Dzień Córki

Dzisiaj Danielek stwierdził, że on chce mieć Dzień Syna. Na to Lidka, że w takim razie ona Dzień Córki. Po chwili namysłu stwierdziła, że właściwie zrobiłam jej niedawno Dzień Córki, kiedy zabrałam ją na wagary.

Potem opowiedziała mi sytuację ze szkoły. Jej koleżanka zaczęła przeklinać przy niej, czego Lidia bardzo nie lubi, odpaliła więc jej:

-Olka, nie klnij. Mi to nie imponuje, bo ja nie klnę. A im (tu pokazała pozostałe dzieciaki) to też nie imponuje, bo oni klną.

Pogratulowałam córci asertywności. Ech, jak to trzeba doceniać dziecięce zbuntowane „nie”, żeby potem umiało powiedzieć też „nie” swoim kolegom bez kompleksów.


komentarze 4 do wpisu “Dzień Córki”

  1. Ewa napisał(a):

    Fajne masz dzieci Izo. Ech, wychowanie to ciężka praca. Wychowanie dobrego, mądrego człowieka.
    A tak odnośnie dzieci – niedawno doznałam szoku. Wiesz, jakie teraz prezenty komunijne w niektórych domach się daje?
    SZTABKI ZŁOTA!!!
    Moja znajoma niezadowolona, bo nie wszyscy „uszanowali (brak mi odpowiedniego słowa) jej prośbę 😉
    A ja do tej pory nie mogę się otrząsnąć 😉

  2. admin napisał(a):

    Ewa, czegoś nie rozumiem. A jakiej decyzji Twojej znajomej nie uszanowali inni? Chciała sztabki złota??? Czy nie chciała ich właśnie?
    Ja to bym chciała poprosić, żeby żadnych prezentów nie dawać w dzień Komunii, żeby nie zagłuszać tego, co najważniejsze, ale niestety rodzina byłaby na nas oburzona. Zobaczymy.

  3. Ewa napisał(a):

    Właśnie chciała. Nie wszyscy dali. Jakoś mnie to przeraziło, takie oczekiwania.
    Zgadzam się z Tobą. Z drugiej strony zastanawiam się, czy jako nie-matka mam prawo krytykować decyzje,styl wychowania innej matki. Choćby w najbliższej rodzinie. Mam taki dylemat – siostrzeniec ogląda koszmarny teledysk.
    zespołu Nirwana. Matka mu pozwala. Ja powiedziałam, że ten teledysk jest wstrętny. Czy powinnam zrobić coś więcej? Proponowałam czytanie – nie chciał.
    Czy mam prawo ingerować np. w wychowanie religijne dziecka? Pytałam się o katechezę, ale w przedszkolu ponoć religii nie ma. Te kwestie jeszcze się rozwiną, gdy siostrzeniec pójdzie do prawdziwej szkoły. A Biblię im dałam, w tym taką specjalną dla dzieci i młodzieży.

  4. admin napisał(a):

    Ewa, krytyka zapewne nie byłaby dobrze przyjęta. Więc warto się zastanowić, jaka forma dałaby więcej do myślenia, nie byłaby od razu odrzucona. Może wyrażenie swoich uczuć? „Obawiam się, że ten teledysk może działać tak i siak…” „Przeraża mnie ten teledysk, a cóż ma powiedzieć dziecko…” Czy masz prawo ingerować w wychowanie religijne Twojego siostrzeńca? Nie wiem, jeśli jego rodzice Ci nie pozwolą- to być może nie. Ale zawsze się możesz podzielić własnym doświadczeniem wiary, że Pan Bóg przychodzi do Ciebie i Cię kocha nad życie…

Zostaw odpowiedź