Uśmiech

Czyż nie jest najpiękniejszym wynalazkiem Boga uśmiech dziecka?

I USG, i mikrokamery rejestrują, że już dziecko pod sercem mamy uśmiecha się.

Ledwo się rodzi- już się uśmiecha. Samo dobro i słodycz zawarta w tym uśmiechu. Często przez sen, najpierw gdzieś w przestrzeń skierowany uśmiech, później w stronę ludzi. W moich okolicach mówi się, że dziecko najpierw uśmiecha się do aniołków zanim zacznie uśmiechać się do rodziców.

Czy to może być prawda? Szkiełko i oko mędrca powie, że to mimowolny skurcz mięśni bądź nieświadoma reakcja fizjologiczna. Ale dlaczego w tym uśmiechu ma nie być widać przezroczystej duszy dziecka? Skąd możemy wiedzieć, że ten uśmiech nie jest skierowany w stronę duchową, do Stworzyciela spod ręki którego dopiero co wyszedł młody człowiek?

 

Gdy widzę, ile bezbronności, łagodności i czułości kryje się w oczach dziecka, nie dziwię się, że Zbawiciel stał się dzieckiem.


Jedna odpowiedź do wpisu “Uśmiech”

  1. Marcin napisał(a):

    Bardzo długo w medycynie uważano, że jak czegoś nie widać to tego nie ma. Wystarczy spojrzeć na datę rozpoczęcia stosowania rękawiczek przy zabiegach, po co miały być stosowane, skoro bakterii nie widziano. Podobnie było z i jest z oceną życia dziecka przed narodzinami, przecież go też nie było widać aż do pojawienia się zaawansowanych metod obrazowania. Mimo że te metody są dostępne już całkiem powszechnie, to w ocenie wielu osób nadal funkcjonuje podejście sprzed wielu lat.
    Pozdrawiam serdecznie

Zostaw odpowiedź