Migiem

Znacie taki kawał?

Jasio w niegrzeczny sposób upomina się o dokładkę. Wreszcie tato go naprowadza: „Powiedz magiczne słowo”. Na to Jasio odpowiada: „Migiem!”

To czego trzeba uczyć nasze dzieci to też czekanie, odraczanie swoich potrzeb, zachcianek, pragnień. Sami musimy się tego uczyć jako chrześcijanie, choćby wracając do praktyki postu. A że to boli? Że niewygodne?

Życie bez tego traci swój smak. Sól traci swój smak, jeśli chrześcijanin nie umie cierpieć. Gdy moje starsze dzieci płaczą, cierpią wyraźnie, zwracam im uwagę, że jest przy nich Dzieciątko Jezus, ono też płakało, gdy rozbiło kolano. Czasem nie jestem w stanie współczuć moim łobuziakom, ale wtedy tym bardziej wielki Bóg pochylić się musi do małego dziecięcego cierpienia. Bo On je kocha bardziej niż mama i tata razem wzięci.


Jedna odpowiedź do wpisu “Migiem”

  1. Ashley napisał(a):

    Thanks for the post I actually learned something from it. Very good content on this site Always looking forward to new post.

Zostaw odpowiedź