Ach, te kochane córki…

Tatuś wybył na wyprawę ojca z ukochanym synem, więc mam dużo czasu dla moich ulubionych córek. Moje miłe córeczki czas zabrać na dziewczyńską wyprawę,  zaszczepić im odrobinę szaleństwa. Zwłaszcza w rodzinie gdzie jest więcej niż jedno dziecko warto szukać takiego specjalnego czasu dla każdego z nich indywidualnie. Bo każda z nich jest wyjątkowa, piękna, wartościowa. Dla Boga bezcenna, skoro swoje życie oddałby za nią nawet wtedy, gdyby była sama na świecie. Opowiadam moją historię dzieciom, jak to po przyjściu na świat każdego młodszego serce mamy i taty rośnie, żeby tego starszego mogło kochać więcej czyli tyle, ile każdy potrzebuje.

Najstarsza moja latorośl nabyła sobie książkę „Dziewczyny wojenne”. Zaczyna się okres dorastania- bardzo sobie chwalę póki co ten okres, bo wchodzenie w taką bardziej partnerską relację z dzieckiem jest pasjonujące, tym więcej można się od siebie nawzajem nauczyć. Lidka przeczyta książkę pierwsza, ja po niej.


Zostaw odpowiedź