Światowy Tydzień Douli

Jak w tytule 22-29 marca ktoś ogłosił tygodniem douli (czyt. duli).

I bardzo dobrze. Bo z mężem rodzi się dobrze (nie zawsze), ale z doulą i mężem jeszcze lepiej. Przetestowane na własnej skórze.

Dopiero od niedawna wykreowano modę na rodzenie z mężem, co ma z pewnością więcej plusów niż minusów, jednak przez wieki w większości kobiety rodziły z innymi wspierającymi, pomocnymi, doświadczonymi kobietami- nie tylko z samymi akuszerkami.

Mąż podczas porodu, zwłaszcza  gdy jest to jego pierwsze dziecko, może być tak samo wylękniony, potrzebujący wsparcia jak sama rodząca. Doula w takiej sytuacji wspiera parę rodzącą. Nawet jeśli mąż ma wiedzę teoretyczną na temat porodu, praktyka może go całkowicie zaskoczyć, przerosnąć.

Choćby samo zetknięcie z izbą przyjęć sprawia, że wielu kobietom ustają skurcze porodowe. Doula może więc dyskretnie doradzić poszukanie intymnego miejsca i delikatne pieszczoty, pocałunki, które potrafią rozluźnić na tyle matkę rodzącą, że znów otworzy się na dar rodzenia.

Zadania douli nie mają nic wspólnego z zadaniami medycznymi położnej. Okazuje się jednak, że samo wspieranie fizyczne, psychiczne i duchowe sprawia, że więcej porodów ma szansę zakończyć się fizjologicznie czyli zdrowo.


Zostaw odpowiedź