W żłobie i kłującym sianie, czemu Bóg ma spanie?

Zachwyciłam się.

Tylko dla grzeszników do posłuchania:

Czemu w żłobie, nie w świątyni położyła Maryja Jezusa?



Urodziny, które zmieniły los świata

W dzień Bożego Narodzenia

same ślą się życzenia.

I to Anioła wołanie

niech będzie dziś wysłuchane:

„Nie bójcie się!

Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”.

Żebyśmy do chórów anielskich się przyłączyli

i Boga tu na ziemi, i w niebie chwalili

za cuda Jego miłości

i to wezwanie radości, żebyśmy zawsze się radowali,

Bogu usilnie ufali 🙂



Suche i cienkie patyczki

 

Ogień już wygasał. Żadnego płomienia, żadnych fajerwerków. I wystarczyły 2 drobne cienkie patyczki, by żar buchnął na nowo płomieniem.

Znacie to?

Nic się nie chce. A nawet jak już coś zrobimy, to wydaje się, że mało sensu w tym.

Serce przygasa, radość niknie w oczach. Szaro i brak sił, chęci.

Ale czasem zdarzy się jakieś małe dobro: przytulenie męża, telefon dawno niesłyszanego przyjaciela, uśmiech dziecka.

I wszystko się zmienia.

Docenić małe dobro- wielka sztuka.

Dobro w innych, ale też dobro w nas samych.

Np. dzieci bardzo cenią sobie uśmiech mamy 🙂

„A nadzieja zawieść nie może, albowiem miłość Boża rozlana jest w sercach ludzi”.- biblijny fragment, ale skąd?



Grudniowe stokrotki

 

Jeszcze wczoraj rosły dzielnie.

Uśmiechały się do grudniowego słońca.

 

Każda chwila jest ważna.

Nawet tak mała i słaba jak stokrotka.

 

A dzieciaki przynoszą nam całe naręcza stokrotek:

swoje uśmiechy, spojrzenia, pomysły, nadzieje, entuzjazm.



Matka Boża też karmiła przy ludziach

Karmienie piersią jest czynnością społeczną.

Nie wierzycie?

To zajrzyjcie TU

Dla mnie od dawna to było jasne.

No bo dlaczego miałabym traktować gorzej własne dziecko niż siebie samą?

Skoro sama nie chowam się po kątach dlatego, że jem, dlaczego miałabym to robić mojemu dziecku?



Światło w ciemności

Cisza.

Adwent jest jak cisza.

I w tej ciszy rozlega się w końcu Słowo.

Żeby Je usłyszeć, trzeba uciszyć najpierw… swoje serce.

 

O. Dolindo „zawsze powtarzał nam, by dbać i zachować pokój w domu, nie krzyczeć. Bo krzyk, mówił, to jest harfa diabła. Radził nam: jeśli ktoś obok krzyczy, albo na ciebie, albo do kogoś, nie odpowiadaj, a módl się w ciszy. Błogosław mu”. („Jezu, Ty się tym zajmij” J. Bątkiewicz-Brożek)



„Mamusiu, uratowałem ścinkę przed wyrzuceniem!”

4 uratowane przez moje dziecko ścinki. Jedna przerobiona na konia, druga na pterodaktyla, trzecia na pałac, czwarta na psa.

Po co sprzątać, jak można tak przyjemnie spędzać czas przerabiając śmieci na „same-potrzebne-rzeczy”?

I jak tu się gniewać na takiego pracusia?!



Najpiękniejsze karmienie świata

Przepiękna. Najpiękniejsza.

A Dzieciątko Jezus takie duże i samodzielne 🙂

Figura niezwykle cielesna i niezwykle duchowa.

Jak Wam się podoba?

Już widzę oburzenie części szerszej publiczności: jak można tak niedyskretnie karmić piersią! I epatować tą cielesnością!

Ano można.

I jak widać, to nawet trzeba.

Maryja akceptuje plan Boży dla Jej życia, a więc akceptuje też swoje ciało, swoje i Boże Dziecko.

Akceptuje Ciebie i mnie 🙂



W drodze

Żytomierz

 

Czym karmimy dzieci?

Radością?

Nadzieją?

Ważny jest kierunek.



Pisklęta wplecione w aureolę Matki Bożej Karmiącej

Działo się to 27 sierpnia 2017 roku. Pewien przystojny tajemniczy motocyklista jechał przez zabitą dechami wioskę ukraińską wraz z motocyklową bracią. Podczas postoju wszedł do opuszczonego domu.

I co ujrzały jego zmęczone podróżą oczęta?

To mniej więcej co na załączonym obrazku: że karmić piersią można w każdych okolicznościach- nawet z gniazdem na głowie.

No i pokusa była wielka, aby wziąć i przywieźć ze sobą.

Zwalczona szczęśliwie.

Zabrany więc został obraz jedynie w obiektywie i we wspomnieniach.

Czy znacie inne piękne obrazy czy ikony Matki Bożej Karmiącej?

Szukam i szukam.

Nie powiem dlaczego.

Najwyżej na ucho 🙂