3 grudzień
Ratujmy małżeństwo

Piękny poradnik tradycyjny.
Jak zachować małżeństwo,
mimo trudów,
mimo upływu czasu,
mimo że przepraszanie i przebaczanie codziennie jest potrzebne.
Czytajcie:
3 grudzieńRatujmy małżeństwo![]() Piękny poradnik tradycyjny. Jak zachować małżeństwo, mimo trudów, mimo upływu czasu, mimo że przepraszanie i przebaczanie codziennie jest potrzebne. Czytajcie: 3 grudzieńDlaczego zapach jest ważny…![]() A może jednak zapach jest nieważny? Zbyt ulotny, by był ważny? O czym mówią zapachy? -O tym, że coś jest trujące, niebezpieczne dla zdrowia, życia (np. zapach siarkowodoru- zepsutych jaj, ulatniającego się gazu); -O tym, że coś jest świeże, inhalujące, wspierające (np. świeże zioła, warzywa, żywice itp.); -O tym, że jest klimat wspierający, relaksujący, rześki (np. zapach lasu, sosen, cytrusów i in.) lub przeciwnie – zatruty, gdy np. czujemy dużo spalin, fetor; -O tym, że coś jest sztuczne, nafaszerowane „dziwnymi” składnikami. Umiemy te informacje wywnioskować, bo dużo się w życiu nawąchaliśmy. Mamy nosa do swoich potrzeb. A gdy mamy jakieś przeczucie, intuicje, które się sprawdzają to też mamy nosa. Dobrze jest, co prawda, nie wsadzać nosa do cudzych spraw, ale we własnych dbać o odświeżające życiodajne powietrze, które jest wszak mieszaniną gazów. Nie lekceważmy tych drobin cząsteczek poruszających się w atmosferze, gdyż to one tworzą ATMOSFERĘ. Czasem zostają z nami na całe życie. Czy to nie dlatego Święta Bożego Narodzenia kojarzą nam się niekiedy z zapachem świerku, goździków, pomarańczy czy cynamonu? A może Święta Wielkanocne z chrzanem, pieprzem i fiołkami? Zapachy wpływają na nas tak mocno, ponieważ w większości przypadków lipofilne cząsteczki (tzn. dosłownie lubiące tłuszcz, oznaczające- rozpuszczalne w tłuszczach) będące przenośnikami zapachu, jak to jest w przypadku olejków eterycznych, dostają się bardzo szybko do mózgu, który jest pokryty mieliną- tłuszczową otoczką. To, co można powąchać, polizać łatwiej zostaje w pamięci, skojarzeniach. Dlatego olejki z łatwością poprawiają nastrój. Gdy wspieramy czyjeś zdrowie, warto się odwoływać do wszystkich zmysłów: Wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu, by uzyskać pożądany efekt. Bo wszystkie nasze zmysły są poranione przez zło. Wszystkie mają być uzdrowione. Dlatego Pan Jezus: -dotykał i dawał się dotykać, -mówił do chorych i słuchał ich, -patrzył w ich oczy i pozwalał na siebie patrzeć lub ukrywał się, byśmy musieli wypatrzyć nasze oczy za Nim, -pozwolił się Marii Magdalenie skropić kosztownymi olejkami i wsmarować je w swoje stopy, wąchał te olejki i dawał innym wąchać, ich woń roz-chodziła się wokół, -nakarmił tak wielu głodnych na pustyni dając poznać smak bardzo dobrego chleba, a w Kanie Galilejskiej dając najlepsze wino i pozwalał się ugościć tym, co człowiek zechciał Mu ofiarować. Bierzmy z Niego przykład. Wychowujmy, leczmy, wspierajmy nasze dzieci, tych, których Pan Bóg nam powierza, wszechstronnie. Z wielką miłością. A jaki zapach kojarzy się Tobie z wielką miłością, dobrocią, bezpieczeństwem? Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o olejkach eterycznych, jak ich bezpiecznie używać, zapraszam do kontaktu: 501-218-388 lub zadawania pytań w komentarzach. Przy zamówieniu zestawu olejków- indywidualny kurs drenażu/stawiania baniek lub masażu chustą Rebozo gratis (może być ograniczony czasowo). 8 majDobry, dobry, bardzo dobry![]() Pod takim tytułem niebawem organizuję spotkanie. Czyli poród jako doświadczenie dobre i bardzo dobre. Bo warto pozwolić matce w czasie porodu: -czuć się bezpieczną, by mogła otworzyć się na swoje dziecko; -wspierać ją, by czuła się kochana, spokojna; -świętować, celebrować narodziny jej dziecka; -śpiewać, tańczyć, krzyczeć- tak jak tego może potrzebować; -skupić się na rodzeniu- bo nikt bardziej niż rodzące się dziecko nie potrzebuje jej. W przeddzień Międzynarodowego Dnia Porodów Domowych czyli 5 czerwca 2024 roku w godzinach 16.30-18.30, Bioteka, al. Racławickie 22, Lublin rezerwujcie sobie czas na spotkanie lub przekażcie informację o nim innym pt. „Poród czyli doświadczenie, które może być dobre i bardzo dobre” Czy wiecie, że propaganda hitlerowska miała na celu zohydzenie Polkom i Żydówkom rodzenie dzieci: ” Kobiety od ciąż miała odstraszać propaganda groźnych dla zdrowia porodów” Cytat z: 8 majĆwiczenie w objęciach mamy![]() Spostrzeżenie mamy- masażystki, która karmiła jedno z dzieci butelką, drugie piersią. Spostrzeżenie, że karmienie piersią wspiera całościowy rozwój. Bo to dziecko na mleku mamy uczy się odwracać do niej, szukać piersi. Ćwiczy mięśnie pleców, ćwiczy kontakt z mamą. Bo dobre przystawianie do piersi to NIE włożenie mu piersi do buzi, tylko przytulenie go do piersi, nałożenie buzi na pierś. I ani się obejrzymy, a dziecko samo wie, że jak mama leży obok, to ma sens obrócenie się do niej. Ma sens ćwiczenie. To nie znaczy, że przy butelce z mlekiem nie będzie dziecko ćwiczyć obrotów. Będzie, ale mniej, później, nie tak naturalnie. Bo smoczek z butelki się wkłada mu do buzi. Coś się robi za dziecko. Nie pozwólmy odebrać sobie karmienia piersią. To nieprawda, że: ->matka nie ma mleka po porodzie- skoro ma go od 16 tygodnia ciąży (to mleko NIE MUSI wypływać na zewnątrz); ->trzeba dokarmiać dziecko w 1-2-3 dobie, gdy traci do 10% wagi- jest to fizjologia, na tym etapie dziecko ma ważniejsze rzeczy „na głowie” niż przybieranie na wadze; dziecko ma czas, aby zacząć przybierać między 4-6,7 dobą; -dziecko, które chce często ssać się nie najada z piersi; częste ssanie może być mu zwyczajnie potrzebne: bo mleko mamy to nie tylko jedzenie; to także: przytulenie, ogrzanie, podzielenie się przez mamę jej odpornością, poczuciem bezpieczeństwa; -to nieprawda, że dziecko musi spać na początku samo, że można „przydusić dziecko piersią”- jest to wyjątkowo paskudny mit; chociaż ma w sobie „gram” prawdy- na pewno nie można z dzieckiem spać, gdy jest się pod wpływem alkoholu itp. Dziękuję, Magdo, za podzielenie się swoją historią! Lublin, położna środowiskowa (wsparcie również w ramach NFZ) : tel.: 501-218-388 28 lutyDasz radę![]() Życie nie musi być idealne. Ale dobrze, gdy pracujemy nad nim. Nad sobą. I pozostajemy wdzięczni -nawet za to, co małe. Czasem to jest ważniejsze. Bo pokorne. 23 lutyMamy ciśnienie![]() Mamy ciśnienie, ~~>że już, zaraz, teraz musimy ~~>że inaczej się nie da ~~~>że muszę, bo się uduszę ~~>że coś się moooooże stać ~~>albo coś się jeszcze nie stało, a nam się czas kończy. I z dnia na dzień „rośnie nam ciśnienie” i stres, że już, że szybko, że tak, a nie inaczej. A może by tak trochę wolniej lub nawet sprawnie, ale w pokoju ducha: bo wszystkie sprawy na świecie mają swój czas, początek i koniec -zaplanowany przez Stwórcę. No więc dzielę się pięknym świadectwem jednej z kochających mam, że z miłości do swojej rodziny, dziecka można wymagać od siebie. Z kolejnym dzieckiem w drodze Pewna Piękna Mama zadbała, by nie „zapracować” na nadciśnienie ciążowe. W jaki sposób to osiągnęła: ->stresy zostawiła Panu Bogu- czyż On nie umie sobie z nimi lepiej radzić? ->zadbała o właściwą suplementację: duże dawki magnezu (wspierającego nasz układ nerwowy i sercowo-naczyniowy), potas, witaminy z grupy B; ->zwróciła uwagę na oddech, że on jest ważny i że warto dbać o wy-star-cza-ją-co dłuuuuuuuugie wydechy- takie „uffffff”, żeby pozwalać sobie na odprężanie się, na zaufanie, że życie ma sens większy od bezsensu; ~~>zastosowała ciekawy probiotyk z głogu; ->zaserwowała sobie do tego sporą dawkę ruchu oraz ->olejki do masażu, aromatoterapii wspierające rozluźnienie, wyciszenie, sprzyjające prawidłowemu ciśnieniu, prawidłowemu stanowi naczyń krwionośnych i limfatycznych: cytrynowy, cyprysowy, lawendowy, ylang-ylang… I dało się. Pomimo że pani doktor mówiła, że się nie da. Że jak raz się miało nadciśnienie w ciąży, to już pozostały tylko leki. Ale leki z Bożej apteki działają mocniej, bo z miłością Tego, który je stworzył. 23 lutyMasz wpływ![]() „Jesteście ważniejsi niż lilie” Wiecie kto to powiedział? Ważna jest chwila obecna- bo w niej jest życie. I ona daje realny wpływ na życie. Przeżyta z miłością. Wiarą. Zaufaniem. Czasem ta miłość i zaufanie wymaga ochrony: *przed zastraszaniem; *przed smutkiem i beznadzieją; *przed niewiarą. Ten kamień, przez który trzeba się przebić, by wzrosnąć, też ma sens. Uczyni Cię mocniejszą. Dla Tego, który nieustannie dostrzega, że jesteś piękniejsza niż lilie i ważniejsza. 9 lutyLubię pytania![]() Pytania są ciekawsze od odpowiedzi. Nie bój się pytać. Czy wiesz, że pierś matki jest również narządem odpornościowym? Dlatego nie można między dzieckiem a matką stawiać barykady w postaci smoczka-uspokajacza. Wtedy pierś nie nadąży za potrzebami wsparcia dziecka w zetknięciu z bakcylami- bo barykada utrudnia nawiązanie relacji „odpornościowej”. Dlatego nie lubię smoczków. I z wielu innych powodów. Mało kaloryczne. Utrudniają naukę mowy. Ale kocham mamy. Nawet jak im się nie udaje. Każdemu się czasem coś nie udaje. |