Archiwum kategorii ‘ogólne zamyślenia’


W Duchu Przenajświętszym nie ma możliwości klęski- Maria z Żar

Wstrząsające.

Na taką kulturę też się chcemy otwierać?

Niby wiedziałam, że kobieta w religii muzułmańskiej jest upodlona do szczętu.

Zwyciężajmy bronią niezłomną i zwycięską! Koronka do Miłosierdzia Bożego czeka 🙂

Wiecie czego możemy się nauczyć od muzułmańskich matek?

Ubrane od stóp do głów, ale na ulicy potrafią nakarmić piersią, gdy płacze dziecko.

Same udręczone bez miary. Współ-czują ze swoimi dziećmi.



Życie silniejsze niż śmierć, a małe dobro silniejsze od wielkiego zła

zdjęcie 4Mała i duża roślina znajduje  miejsce, by rosnąć w skale.

 

Minął 1 listopada- Wszystkich Świętych Święto.

A wczoraj 11 listopada- rocznica odzyskania niepodległości.

Czytałyście „Dziewczyny powstania” zebrane przez Herbich Annę?

Polecam. Ciche bohaterstwo sanitariuszek i łączniczek, matek, sióstr.

W sam raz na listopadowe refleksje.

Hit sezonu:

Jedna z bohaterek ratuje dwa razy Rajmunda Kaczyńskiego- ojca znanych nam bliźniaków Jarosława i ś.p. Lecha Kaczyńskich. Pikanterii historii dodaje fakt, że dopiero na koniec przyznaje się, że jest ciotką ex prezydenta Bronisława Komorowskiego 🙂

Cudne to życie, które trwa wbrew wszystkiemu. I przepiękne małe dobra, które pokonują wielkie zło.

zdjęcie 5

Listopadowe spacery pozwalają okrywać słońce ukryte w spadających liściach, w złotych kroplach deszczu.

Beskid Niski- Rezerwat Prządki- polecam!



Opowieść o rodzinie

Z miłości przeznaczył nas dla siebie…

w rodzinie

Powyżej artykuł długi, ale wart przeczytania.



15 październik

Dzień Dziecka Utraconego

Czy na pewno utraconego?

Czy nie jest teraz bliżej niż najbliższy przyjaciel?

Czy nie czeka i nie kocha nas?

Przecież po to się jest w niebie,

żeby kochać bardziej.



Radość dnia

zdjęcie(6)

 

 

Kto kogo ma wspierać? Mąż żonę czy żona męża?

Oczywiście obydwoje siebie nawzajem.

Ale trzeba zacząć od siebie.

Dać złapać oddech swojemu mężowi. Po pracy dać mu odpocząć, nie zarzucać problemami z dziećmi.

Dobrym postanowieniem jest: kiedy zmęczony mąż i ojciec wróci z pracy, starać się podzielić z nim dobrą wiadomością, radością danego dnia.

Dlaczego to jest takie ważne?

Żeby przedłużyć życie swojemu mężowi. Dać mu czas na regenerację sił, by mógł być w pełni dla rodziny.

Dzielić się problemami zdążymy później i da to lepsze efekty.

 



USG=Uważaj! Spokojnie! Gra się toczy dalej.

Grunt to ufać Panu Bogu,

a nie badaniom prenatalnym lub innym:

Dziecko przeznaczone do aborcji

W takiej trudnej sytuacji okazuje się kim jesteśmy jako rodzice, czy kochamy nasze dziecko naprawdę, czy tylko jego dobrą zdrową wersję.

Niestety po wyrażeniu takiego mojego zdania dostaję potem informacje zwrotne, jaka to wredna jestem, bo uważam, że ktoś zabił swoje dziecko. Od razu sprostuję: nie jestem jasnowidzem, nie przenikam cudzych serc i nie wiem, co kto inny zrobił, co miał w sercu. Mam wystarczająco dużo roboty z własnym sumieniem, żeby nie gmerać w cudzych.



Tydzień Zwierząt

Święty Franciszek 4 października otwiera uroczyście Tydzień Zwierząt.

zdjęcie(6)

Zwierzęta jednak w ogóle się tym nie przejmują.

Dzieci za to bardzo.

Chcą się więc dowiedzieć ręcznie:

  • Po co psu mokry nos?
  • Czy wygodnie siedzi się na psiej głowie, skoro brat siedzi jak na koniu?
  • Czy ogon psa to taka wrodzona smycz?
  • Czy pies lubi, gdy mu się wyrywa wąsy?
  • Czy da się pobawić psim okiem?

Pies co się zowie

 

Znam takich co mówią: „Mały łobuz- dokucza psu.”

Dziecko małe jednak  nie jest złośliwe. Ono poznaje psa, jak umie. Jak jest małe, to nieporadnie, nieumiejętnie.

Mnóstwo uczenia czeka takiego człowieka.

Zwierzę też uczy dziecko.

Uczy, co mu odpowiada, a co jest już przesadą. Uczy, że zwierzę ma swoje zwierzęce prawa i umie się obronić.

Ten powyżej sfotografowany okaz uczy np. że pies jest miniaturą konia i można na nim pojeździć, posiedzieć, dotknąć śmiało i pogmerać w psim futrze, pokolegować się i pobawić w ganianego.

Dzieci potrzebują zwierząt do szczęścia czując w nich tak jak święty Franciszek bratnie dusze (choć raczej ożnaby powiedzieć: ciała). Zwierzę nie gniewa się, gdy dziecko za dużo gada, za dużo biega. Nie nosi urazy, jak jest młode jest nie lada kompanem do zabawy.

 



Głos rozsądku

„Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?”

Jan Paweł II, Kalisz 1999



Słoń naszych win

zdjęcie(5)

 

Tytuł powyższego dzieła 4-letniej osóbki: „Brat jeździ z taczką i z psem.

Kiedy jest się maluchem wszystko czuje się mocniej, wszystko urasta do wielkiej rangi.

Kiedy się jest w Zoo, słoń jest tak wielki, że sięga nieba.

Jak się idzie do Zoo jako dorosły, odchodzi się od wybiegu słoniowego zdegustowanym: „Eee, taki kurdupel, a się nazywa słoń”.

Dlatego tak boli, gdy jest się dzieckiem i dostanie się od brata po uchu.

Tyle lat straciłam na utopie, które szerzą pozycje typu”Rodzeństwo bez rywalizacji”, które udają, że są w stanie dzięki pedagogicznym trikom obezwładnić potwora, który się nazywa „zazdrość między dziećmi”.

No cóż, na krótką metę trochę mogą pomóc. Trochę podpowiedzieć.

Trochę.

No właśnie. Trochę.

Człowiek jak bumerang wraca do starych sposobów działania. A dzieci obrastają ranami serca, bliznami po bójkach, kłótniach, utarczkach.

A tak wiele ran mogłoby się zasklepić, gdybyśmy umieli przepraszać za dzieci: „Przepraszam Cię za niego, on jeszcze nie rozumie. Proszę, wybacz mu”.

My dorośli jeszcze nie wszystko rozumiemy. Znacie to?

„Przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.”



Mądra 5-miesięczna córka

Uwaga! Odkrycie.

Pewna mama zaczęła się uczyć od swojej 5-miesięcznej córeczki.

Połóż się na brzuchu i porób te wszystkie fenomenalne samolociki, wiosłowania rękami, nogami, huśtawki, przewroty razem z dzieckiem 🙂 Tylko tyle czasu, ile ono.

Jakie efekty?

Dzięki za podzielenie się swoją nauką i radością 🙂

A czego się można nauczyć od nastolatka?

Zamknięcia się w swojej jamie i zionięcia ogniem?

Jak taki okaz wywabić z nory inaczej niż pizzą i ciastem?

Jak pomóc w zrzuceniu skóry szanownej Poczwarze?

W końcu tam pod spodem musi być gdzieś to ukochane, dobre dziecko, które kiedyś znaliśmy, choć tak bardzo wyrośnięte.